Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

W 1922 r., nakładem Księgarni Polskiej w Łodzi wydany został zbiór nowel polskiego, kresowego pisarza Stefana Grabińskiego pt. „Księga Ognia”. Jedno z kilku opublikowanych w niej utworów, w 1968 r., doczekało się ekranizacji filmowej pod tym samym tytułem: „Pożarowisko” . Opowiadanie to, jest dzisiaj swoistym przyczynkiem do wyjaśnienia ludowych przesądów, zabobonów i wierzeń na temat grozy i kultu ognia, a także sprzeczności pomiędzy wykładnią religii chrześcijańskiej, a postawą i sposobem ludzkiego myślenia mitycznego, połączonego z tradycyjnym i na wskroś realistycznym analizowaniem niecodziennych i niewytłumaczalnych zjawisk zakorzenionych w społeczeństwie końca XIX i początku XX w. Psychologia ludzkiego umysłu od zawsze bowiem ujawniała dwoistość naszej natury wiernie odzwierciedlając rzeczywistość, a jednocześnie dopuszczała do zaburzeń i kreacji tej samej rzeczywistości oraz sposobów odbierania świata zewnętrznego. Z pewnością na ten i inny stan rzeczy miała wpływ filozofia neoplatonistyczna.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 6/2018 pt. „Tajemnicze Pożarowisko". Na HISTORYPOŻ pełna wersja artykułu.

 

Barwy ognia, czerwono – pomarańczowe

 

Niezwykła opowieść „Pożarowiska” rozpoczyna się w Kobryniu w mieście, które w okresie międzywojennym należało do II Rzeczypospolitej. W jednej z odległych dzielnic tej aglomeracji, pan Andrzej Rojecki, główny bohater opowiadania literackiego, postanowił wybudować okazałą willę dla swojej rodziny. Miejsce które wybrał pod przyszłą budowę, zdaniem miejscowych okazało się jednak przeklęte, potocznie zwanym też było Pożarowiskiem z uwagi na fakt, iż wszystko co do tej pory budowane było w tym miejscu, w ciągu kilku zaledwie miesięcy płonęło. Główny bohater noweli, nie zważał jednak na ostrzeżenia i w krótkim czasie zrealizował swoje przedsięwzięcie. Mając również na uwadze, to iż jego posiadłość w opinii sąsiadów budzi niepokój i przyciąga ogniska zapalne, z przekory i dla złamania ogólnie przyjętych stereotypów nazwał ją „Pożarową”. Mieszkając i zadamawiając się w „Pożarowej”, doświadczył niezrozumiałego uczucia fascynacji w kontakcie z żywym ogniem, łamiąc tym samym wcześniejsze ustalenia związane z zachowaniem bezpieczeństwa na wypadek pożaru.

 

Eksperymenty igrania z ogniem państwa Rojeckich były z każdym dniem coraz odważniejsze i nie budziły w nich już lęku. Wtedy też pewni siebie, postanowili wydać przyjęcie z okazji urodzin syna, na którym prezentem był tort z płonącymi świeczkami. Dziwne okoliczności sprawiły, iż od tortowych świeczek zapalił się nisko zawieszony żyrandol, a następnie zasłony. Chwilę później, ogień trawił już cały dom, mimo, że zbudowany został z ogniotrwałych materiałów m. in. z betonowych stropów. Właścicielom co prawda udało się ugasić pożar, ale postanowili, że ostatecznie podpalą willę, by poddać się potędze żywiołu niczym w Noc Świętojańską.

 

Ta fikcyjna opowieść literacka, jak również na jej podstawie zrealizowany w późniejszym czasie film fabularny, jest kulturowym odzwierciedleniem reliktów zakotwiczonych w filozofii pisanej i mówionej społeczeństwa, narodu i pojedynczego obywatela.

 

Z polskich wierzeń ludowych

 

W historiografii polskiego pożarnictwa, prasy i wydawanych jednodniówek przez straże ogniowe przełomu XIX i XX w. można znaleźć wiele podobnych tekstów, które przypominały w sposób żartobliwy i humorystyczny o przesądach i zabobonach związanych z ogniem i pożarami. Należy zwrócić uwagę, iż nie była to wiedza naukowa, lecz przywiązanie do tradycji wierzeń ludowych, na podstawie których można było spisać historię ochrony przeciwpożarowej.

 

Z dawnych przekazów naszych przodków można było zatem dowiedzieć się, iż grzechem było pluć na ogień, wypożyczać go i gasić powstałego na skutek uderzeń pioruna. Starsze gospodynie wrzucały świeżo wypieczone bochenki chleba do ognia wierząc, iż rytuał ten odżegna niebezpieczeństwo przed pożarem ich gospodarstw. Te same poczciwe, wiejskie babuleńki w czasie pożaru wybiegały ze swoich zagród z obrazami wizerunków Matki Boskiej, św. Floriana, św. Agaty i Wawrzyńca, modląc się i podnosząc lament. Biegały wokół płonących zabudowań wierząc, że pożar zostanie ugaszony za sprawą Opaczności. Biada była temu, kto w chwili burzy i podmuchów wiatru odważył się przeklnąć, w ten sposób mógł sprowadzić nieszczęście na siebie i swoją wieś. Mówiono, że jaskółcze i bocianie gniazda chronią przed pożarem. Ten, który ośmieliłby się zabić bociana, tego mogła spotkać kara utraty życia na skutek pożaru lub powodzi. Opowiadania o kamieniu piorunowym, któremu przypisywano cechy magicznego amuletu wierząc tym samym, iż jest zastygłym w skale piorunem, jeszcze bardziej podsycały w prostych ludziach wyobraźnię. W etymologii ludowej, tej jeszcze końca XIX w., nazywany był kamyszkiem chroniąc przed chorobami i ogniem. Niezliczone były gusła, które niemal ocierały się o praktyki magiczne wykorzystujące znaczenie tegoż słowiańskiego amuletu: [sic!] „Gdy zwierzę domowe jest chore lub jest ślepe, to wystarczy sproszkować nieco kamyszek piorunowy i proszek ten dmuchnąć w ślepia zwierzęcia. Pomaga to wcale skutecznie”.

 

Podobne wierzenia na temat potęgi i groźby ognia dotyczyły ludów na całym świecie bez względu na ich wykształcenie i zajmowane funkcje społeczne. W wieku XVIII książę weimarski Ernest August II Konstantin, nakazał m. in. by wnętrza mieszkalnych izb chronione były przed pożarami przy pomocy drewnianych talerzy z wyrytymi od spodu magicznymi znakami, runami czy napisami. Przesąd ten co prawda na długo nie przetrwał, ale w zbiorach muzeów etnograficznych w Niemczech zachowały się po dzień dzisiejszy owe artefakty.

 

Zabobony, wierzenia oraz przesądy mimo, że od zawsze pozostawały sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i szargały intelektem to i tak zapisały się wiecznym piórem w naszym „widzeniu duchowym”, bo w prosty sposób zostały wytworzone w świadomości swych wyznawców. Co na to ich dzisiejsza krytyka? Z pewnością tworzy i łączy zespoły subdyscyplin z zakresu nauki o języku, kulturze, etnografii, psychologii i socjologii. Opowieści zatem z różnych innych ksiąg ognia nadal pozostają otwarte.

Z Księgi Ognia

07 września 2021

Literatura:

[1] S. Grabiński, „Pożarowisko”, tekst dostępny online na stronie internetowej: http://literat.ug.edu.pl/grabin/0010.htm za: film fabularny w reż. R. Bera, 1968 r., dostępny na stronie online : https://www.youtube.com/watch?v=IlCV750StAY

[2] „Z zabobonów ludu polskiego” [w:] „Pamiętnik Jubileuszowy Związku Straży Pożarnych Powiatu Szamotulskiego”, wyd. Drukarnia Nakładowa J. Kawalera, Szamotuły 1932 r., s. 12-13.

[3] Gazeta Strażacka nr 3/1937-1939, s. 31.

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

19 października 2021
„Ważnym czynnikiem bezpieczeństwa przeciwpożarowego jest czystość i porządek w obejściach gospodarczych. Należy usunąć z obrębu zabudowań sterty ze słomą i
18 października 2021
  „Sport jest kultem umyślnym i stałym w intensywnych ćwiczeniach fizycznych opartych o dążenie do postępu i mogących posuwać się aż
15 października 2021
„Nieporządek na podwórzu, gromadzenie chrustu z drewna oraz innych materiałów palnych jak również sprzętu gospodarczego w wielu wypadkach może powiększyć

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży