Wincenty Eminowicz znany prekursor ochrony przeciwpożarowej w Krakowie od wielu lat bacznie śledził dokonania wiedeńskich strażaków i to w jaki sposób rozwijało się jedno z najważniejszych miast monarchii austro-węgierskiej. Chciał by te same wzorce zostały przeniesione na miasto, które również cierpiało na skutek licznych pożarów, katastrof i wypadków. Wraz Arnoldem Bannetem, Alfredem Obalińskim, zauważył konieczność wsparcia strażaków przez medyków we wszystkich działaniach ratowniczo-gaśniczych, które do tej pory były prowadzone. 6 czerwca 1891 roku efektem starań, w końcu udało się zrealizować to co od dłuższego czasu było priorytetem. Powstało pierwsze pogotowie ratunkowe na ziemiach polskich zaboru austriackiego, które podjęło działalność w budynku straży pożarnej przy ul. Kolejowej. W kilka lat później powstawały kolejne: we Lwowie w 1893 r., w Warszawie w 1897 r., Łodzi w 1899 r., Wilnie w 1902 r., Lublinie w 1917 r. i Poznaniu w 1928 r. Im więcej w tym czasie powstawało pogotowi ratunkowych w Polsce, tym mniejsze obciążenie spoczywało na strażach ogniowych podczas ich rutynowych zadań, nie tracąc w żaden sposób na współpracy pomiędzy tymi instytucjami.

 

Wspólnie na ratunek

 

„Szosą z Dobrei do Kalisza wiózł autobus szesnastu pasażerów. Zjeżdżając do mostu nad (sic!) Swędrnią z góry Winnickiej autobus został uderzony z boku dyszlem przejeżdżającego wozu, którego konie na widok pędzącego autobusu poniosły (…). Okoliczni mieszkańcy pośpieszyli ofiarom katastrofy z pomocą i niezwłocznie wezwali z Kalisza Pogotowie Ratunkowe i straż pożarną”.[1]

 

„Dnia 8 października 1929 r. o godzinie 19-ej zawezwano Pogotowie Ratunkowe imienia Marszałka Piłsudskiego w Poznaniu na ulicę Wyspiańskiego nr 6 do 16-to!etniego młodzieńca nazwiskiem Pankau, przygniecionego windą (…). Cały ciężar windy leżał na grzbiecie Pankaua, przyciskając do podłogi jego brzuch. W takiej pozycji zastała poszkodowanego straż pożarna, która podłożyła dwa duże drągi pod windę, aby unieść ją do góry i uwolnić ciało poszkodowanego od ucisku windy”. [2]

 

„Dnia 14-go marca wskutek krótkiego spięcia przewodów elektrycznych wybuchła bańka z benzyną w warsztatach Warsz. Pogotowia Ratunkowego przy ul. Leszno 58. Płomienie momentalnie objęły cały warsztat i znajdujący się w nim remontowany samochód Samarytanin (…).Zaalarmowana straż pożarna przybyła niezwłocznie w sile 2-ch oddziałów (…)”. [3]

 

„Liczne nieszczęśliwe wypadki, spowodowane wypadnięciami osób, myjących okna na wysokościach, skłoniły Warszawskie Pogotowie Ratunkowe do wynalezienia środków zaradczych. Specjalna Komisja złożona z przedstawicieli Pogotowia i Warsz. Straży pożarnej, opracowała wzór pasa ochronnego, którym myjący okna opasuje się i od którego przeprowadzony jest łańcuszek do aparaciku przymocowanego do framugi okiennej”. [4]

 

To zaledwie kilka drobnych przykładów współpracy instytucji ratunkowych z wielu wówczas opisywanych. Wspólne działania ratownicze jednakże nie ograniczały się jedynie do przyjazdu na wezwanie czy realizację wspólnych projektów. Chodziło również o skoordynowanie działań ratowniczych i zachowania bezpieczeństwa publicznego w oparciu o działalność m.in. policji państwowej, wojska, PCK, organizacji sportowych, instytucji rządowych i samorządowych. Okazją do realizacji wspólnych przedsięwzięć okazały się m.in. zjazdy instytucji ratunkowych. Pierwszy o charakterze ogólnoeuropejskim odbył się w 1926 roku w Antwerpii, a w trzy lata później drugi krajowy w Warszawie.

 

Zjazd

 

23 marca 1930 roku w Warszawie odbył się Zjazd Polskich Instytucji Ratunkowych, którego celem było w ramach działalności Polskiego Komitetu do spraw ratownictwa i pierwszej pomocy lekarskiej w wypadkach nagłych, omówienie spraw związanych ze współpracą i możliwie jak najlepszym jak na ówczesne warunki skoordynowaniem wszelkich akcji ratowniczych na terenach całej Rzeczypospolitej z udziałem pogotowia ratunkowego, Czerwonego Krzyża, policji państwowej, straży ogniowych, granicznych, rzecznych oraz innych organizacji samarytańskich wspieranych przez ministerstwa rządowe i instytucje samorządowe.

 

Straże pożarne na zjeździe reprezentował Komendant warszawskich strażaków ppłk Izydor Prokop z referatem pt.: „Ratownictwo w czasie pożarów” oraz 4 oddziały Warszawskiej Straży Ogniowej, które na terenie placu teatralnego i Ogrodu Saskiego wraz z pogotowiem ratunkowym i drużynami Warszawskiego Okręgu PCK przeprowadziły pokaz akcji ratunkowej na wypadek pożaru Teatru Letniego z udziałem poszkodowanych.

 

Ćwiczenia ratunkowe i gaśnicze, które miały na celu współpracę służb ratowniczych skoordynowanych w jednym wspólnym działaniu, tak o to zostały opisane przez jedną z warszawskich gazet:

 

„Strażacy rozłożyli węże i puścili strumienie wody z 2-ch sikawek na trawnik przy teatrze. Inni strażacy wynosili na noszach swych kolegów, rzekomo poszwankowanych ofiar pożaru. Podczas akcji prowadzonej pod kierunkiem komendanta p. Prokopa, przybyło 7 karetek pogotowia ratunkowego. Wtedy lekarze demonstrowali akcję ratunkową na ofiarach rzekomego pożaru. Akcją tą kierował dr Białokur, lekarz naczelny pogotowia. Na zakończenie odbyły się pokazy ratownictwa drużyn polskiego Czerwonego Krzyża i ratownictwa przeciwgazowego. Zgromadzenia licznie publiczność podziwiała sprawność straży i pogotowia”.[5]

 

 

Literatura:

 

[1] R. Dmowski, „Zarys dziejów ratownictwa medycznego”, Bezpieczeństwo-Edukacja-Wychowanie, t.II, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach, s. 199-208.

[2] Ilustrowany Kurier Codzienny nr 79 z 1930 r. s. 2.

[3] Kurier Warszawski nr 82 z 1930 r. s. 2-3.

[4] Kronika Warszawy, zeszyt 3, wyd. Urząd Miasta Warszawy, Warszawa 1930 r. s. 16.

[5] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 1 z 1929 r. s. 32.

[6] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 4 z 1929 r. s. 23.

[7] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 8 z 1929 r. s. 26

[8] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 10 z 1929 r. 2, 23-24.

[9] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 11 z 1929 r. s. 22.

[10] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 12 z 1929 r. s. 17.

[11] Miesięcznik „Ratownictwo” nr 4 z 1930 r. s. 1-3.

 

 

 

[1] Cytat za: Miesięcznik „Ratownictwo” nr 8 z 1929 r. s. 26

[2] Cytat za: Miesięcznik „Ratownictwo” nr 12 z 1929 r. s. 17.

[3] Cytat za: Miesięcznik „Ratownictwo” nr 4 z 1929 r. s. 23.

[4] Cytat za: Miesięcznik „Ratownictwo” nr 1 z 1929 r. s. 32.

[5] Cytat za: Kurier Warszawski nr 82 z 1930 r. s. 2-3.

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

20 maja 2022
Świadectwem przeszłości są nasze wspomnienia, fotografie, dokumenty oraz wszystko to, co rozumiemy dziś jako dziedzictwo kultury i architektury. Od kilku
17 maja 2022
„W ubiegłym tygodniu znaleziono na polach mogilskich trupa kobiety. Śledztwo policyjne wykazało, że zabitą była niejaka Leontyna Rattnerowa, zaś mordercą
14 maja 2022
Drodzy Czytelnicy Historypoż, Eksponat Poż w epidemii, to tytuł blogowej wystawy. Jest to pierwsza tego typu prezentacja w wirtualnej rzeczywistości,

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

Strażacy i sanitariusze oraz historia pewnego zjazdu

Towarzystwa straży ogniowych minionych wieków zwane także potocznie pogotowiami oraz te medyczne, które w tym samym czasie również tworzyły swoje pierwsze statuty działalności, posiadały podobne cele, dlatego chętnie ze sobą współpracowały pozostając w pogotowiu, czyli w gotowości na wezwanie i ratunek.

 

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

 

 

W XIX wiecznej Francji strażaków oficjalnie uważano za uniwersalnych ratowników, bo jako pierwsi docierali do poszkodowanych. Gasili pożary, ewakuowali i udzielali pierwszej pomocy. Nie stanowili oni jednak wyjątku, ponieważ w tym samym czasie podobnie było w całej Europie i na pozostałych kontynentach, a więc również i na ziemiach polskich znajdujących się pod zaborami.

 

Współpraca pogotowi medycznych i strażackich rozwijała się w oparciu o solidaryzm, samarytanizm i działalność wielu innych pokrewnych stowarzyszeń społecznych. Nie dziwił zatem fakt, iż niejednokrotnie strażacy byli współinicjatorami w tworzeniu stacji pogotowi lekarskich, gdzie najczęściej również obie instytucje łączył jeden budynek administracyjny i wspólne garaże dla taborów, tak jak to było chociażby we Lwowie, Wilnie, Krakowie, Poznaniu i Bydgoszczy.

 

Początki

 

W 1881 roku spłonął wiedeński teatr „Ringtheater". W pożarze zginęło ponad 400 osób i tyleż samo zostało rannych. W trakcie tego tragicznego zdarzenia, szczególną rolę w gaszeniu, ewakuacji i ratowaniu ludzi odegrała tamtejsza straż pożarna, a pokłosiem tegoż było utworzenie 1 maja 1883 roku pierwszego w Europie Wiedeńskiego Ochotniczego Towarzystwa Ratunkowego.

 

05 kwietnia 2021

AKTUALNOŚCI

 

 

Przejazd Warszawskiej Straży Pożarnej ulicą Niecałą do Ogrodu Saskiego na pokaz ratownictwa podczas trwającego Zjazdu Polskich Instytucji Ratunkowych w Warszawie. Zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego, sygnatura: 1-C-917-2.

Naczelnik Zawodowej Straży Pożarnej ze Lwowa Kazimierz Ciećkiewicz, później zm. nazw na Cieczkiewicz. Uczestnik wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej, zb. NAC.

Dom straży pożarnej, gdzie odbywa się rozdanie jałmużny w postaci rzeczy i amatorskie przedstawienia w wiosce aleksandrowskiej". (Opis polskiego etnografa Bronisława Piłsudskiego sporządzony w języku rosyjskim). Miasto: Aleksandrowsk Sachaliński, Sachalin. Kraj: Rosja. Domena publiczna: http://pauart.pl/app/artwork?id=BZS_RKPS_2799_k_4_c

Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie. Numer inwentarza: BZS.RKPS.2799.k.4/c.

 

 


 

Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży


 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej