W guberniach Cesarstwa opłacano również wielu pośredników i dostawców chociażby koni, owsa, siana, słomy i żywności nie wspominając o umundurowaniu, sprzęcie i taborze strażackim. Intendentura rocznego zaopatrzenia oraz należności za wszelkie towary i usługi sięgała ponad kilkaset tysięcy rubli. Warszawa mogła sobie na to pozwolić, ponieważ była ona jednym z kilku XIX wiecznych polskich miast aspirujących do miana centra przemysłowego i okna na świat, pomimo tego że wpierw znajdowała się pod zaborem pruskim, a następnie rosyjskim. Jako stolica Królestwa Polskiego Kongresowego i panujących w niej urzędników imponowała ówczesnej burżuazji i mieszczan, którzy dla własnych korzyści zmuszeni byli przyznać miastu i społeczeństwu względną niezależność mimo rosnącego głodu i kryzysu gospodarczego. W mieście do społeczeństwa uprzywilejowanego należeli wówczas m.in. strażacy. Stanowili oni grupę społeczną, która z racji wykonywania zawodu musiała spełniać odpowiednie warunki psychofizyczne i nabyć wiedzę z przynajmniej kilku ważnych nauk ścisłych: chemii, fizyki i biologii. Szkoleni zaś na wzór wojskowy zwiększali jeszcze bardziej swoją aktywność społeczno – zawodową zagrażając tym samym istnieniu władzy, od której byli zależni. Zaborca świadomy tegoż faktu pragną zachować wewnętrzny spokój i porządek ogniowy poprzez dostarczenie straży taboru, jedzenia, opieki medycznej i stałej pensji. 

 

Artel Warszawskiej Straży Ogniowej

 

W 1860 roku w ogólnej sprawozdawczości gospodarczej dotyczącej funkcjonowania straży zwrócono w końcu uwagę na aspekty żywienia i higieny pracy strażaków pod kontem szerzących się w koszarach chorób i poprawy stanu fizycznego. W tym samym roku we wszystkich oddziałach powzięto decyzję założenia stowarzyszenia żywnościowego na zasadach artelu. Postanowiono, że członkami artelu spożywczego będą tylko strażacy niżsi stopniem, którzy nie założyli jeszcze rodzin. W ramach artelu przysługiwały im lepsze racje żywnościowe przydzielane w równej części dla każdego konsumenta. Kuchnią zarządzał kucharz – artelszczyk wybierany większością głosów uczestniczących w arteli. Członkowie stowarzyszenia pełnili dyżury i wyznaczali osoby odpowiedzialne za zakupy i kontrolę jakości żywienia. Dyżurni artelu mieli obowiązek zaglądania do kotła w celu sprawdzenia produktów i uczciwego rozdawania obiadów. Trzydziestodniowy wówczas wydatek na każdego strażaka, który dziennie żywił się w artelowskiej kuchni, wynosił od 3 do 4 rubli, przy zarobkach około 12 rubli stanowiących jego miesięczną pensję. Artel jako stowarzyszenie, ściągał w ten sposób należną składkę członkowską i jednocześnie realizował zadania działalności opiekuńczej. Dla polityki Caratu działalność ta, nie budziła sprzeciwu, gdyż posiadała charakter świecki i dbała o moralną poprawę kondycji społecznej. W Imperium Rosyjskim i ziemiach polskich zaboru rosyjskiego na szczególną uwagę zasługiwały artele spożywcze gdyż chroniły przed głodem i ubóstwem, a także zapewniały zbyt na produkty rolne, który to w zasadzie zamknięty był na obszary dwóch pozostałych zaborów.

 

Polityka

 

Powołanie stowarzyszenia żywnościowego w warszawskiej straży ogniowej z pewnością było zadaniem politycznie zaplanowanym chociażby dla uśpienia idei niepodległościowych po nieudanym powstaniu listopadowym i mającym wkrótce wybuchnąć kolejnym. Dobre posiłki w myśl narzuconej polityki równały się z dobrym traktowaniem i wyróżnieniem, a także miały nie zniechęcić do dalszej służby integrując w ten sposób niższych stopniem strażaków z rosyjskimi przełożonymi i zarządzającymi miastem. W owym czasie wszelkie bowiem bunty, dezercje, czy rezygnacje ze służby były bardzo niepokojące tym bardziej też jeśli mogły mieć miejsce w koszarach straży ogniowych gdzie idea humanitarna przekraczała często decyzje polityczne.

 

Straże poza artelem

 

Stanowiły w dalszym ciągu służbę uprzywilejowaną bez względu na to, na jakim obszarze zaborów organizowały się. Na ziemiach polskich były organizacjami, które wypełniały lukę kulturotwórczą i oświatową z coraz to większymi inicjatywami obywatelskimi. Przykładem jest m.in. częstochowska straż, w której do 18 września 1915 roku działała darmowa kuchnia strażacka, w której gotowały i wydawały posiłki żony strażaków.

 

 

Literatura:

 

[1] W. Wikarski „Rys historyczno – statystyczny Straży Ogniowej Warszawskiej”, wyd. Fr. Cerwiński, Warszawa 1897 r. s. 21.

 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

20 maja 2022
Świadectwem przeszłości są nasze wspomnienia, fotografie, dokumenty oraz wszystko to, co rozumiemy dziś jako dziedzictwo kultury i architektury. Od kilku
17 maja 2022
„W ubiegłym tygodniu znaleziono na polach mogilskich trupa kobiety. Śledztwo policyjne wykazało, że zabitą była niejaka Leontyna Rattnerowa, zaś mordercą
14 maja 2022
Drodzy Czytelnicy Historypoż, Eksponat Poż w epidemii, to tytuł blogowej wystawy. Jest to pierwsza tego typu prezentacja w wirtualnej rzeczywistości,

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

Strażacka Artel
 

 

W XIX wiecznej przedrewolucyjnej Rosji dobrowolne stowarzyszenia wytwórców gospodarczych i handlowych zwane od czasów średniowiecza artelami, działały w ramach spółdzielni pracy i porozumienia członków co do zasady ponoszenia odpowiedzialności wzajemnej dostarczając towar i świadcząc niezbędne usługi dla i na rzecz swojego społeczeństwa. Ich działalność na przełomie dwóch minionych epok w całym Imperium Rosyjskim jak również na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego, miała za zadanie wzmocnić więzi społeczne, rozwinąć przemysł, uchronić od ubóstwa i utraty pracy. Fenomenem tychże struktur w rodzącym się industrializmie w ujęciu historycznym i prawnym był partnerski sojusz na rzecz równych praw do pracy i kapitału w myśl niepisanej zasady głoszącej, iż wszelkie korzyści z przynależności do owej grupy zdecydowanie przewyższą kiedyś pożytki z istnienia poza nią.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

 

Praca na rzecz straży

 

Pod koniec XIX wieku magistrat miasta Warszawy dla potrzeb funkcjonowania najważniejszych warsztatów straży ogniowej zatrudniał wielu rzemieślników m.in. ślusarzy, kotlarzy, rymarzy, bednarzy, stolarzy, kowali, a nawet krawców.

 

 

04 kwietnia 2021

AKTUALNOŚCI

Fotografia z XIX wieku „ Dom straży pożarnej, gdzie odbywa się rozdanie jałmużny w postaci rzeczy i amatorskie przedstawienia w wiosce aleksandrowskiej". (Opis polskiego etnografa Bronisława Piłsudskiego sporządzony w języku rosyjskim). Miasto: Aleksandrowsk Sachaliński, Sachalin. Kraj: Rosja. Domena publiczna: http://pauart.pl/app/artwork?id=BZS_RKPS_2799_k_4_c

Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie. Numer inwentarza: BZS.RKPS.2799.k.4/c.

Naczelnik Zawodowej Straży Pożarnej ze Lwowa Kazimierz Ciećkiewicz, później zm. nazw na Cieczkiewicz. Uczestnik wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej, zb. NAC.

Dom straży pożarnej, gdzie odbywa się rozdanie jałmużny w postaci rzeczy i amatorskie przedstawienia w wiosce aleksandrowskiej". (Opis polskiego etnografa Bronisława Piłsudskiego sporządzony w języku rosyjskim). Miasto: Aleksandrowsk Sachaliński, Sachalin. Kraj: Rosja. Domena publiczna: http://pauart.pl/app/artwork?id=BZS_RKPS_2799_k_4_c

Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie. Numer inwentarza: BZS.RKPS.2799.k.4/c.

 

 


 

Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży


 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej