Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

19 października 2021
„Ważnym czynnikiem bezpieczeństwa przeciwpożarowego jest czystość i porządek w obejściach gospodarczych. Należy usunąć z obrębu zabudowań sterty ze słomą i
18 października 2021
  „Sport jest kultem umyślnym i stałym w intensywnych ćwiczeniach fizycznych opartych o dążenie do postępu i mogących posuwać się aż
15 października 2021
„Nieporządek na podwórzu, gromadzenie chrustu z drewna oraz innych materiałów palnych jak również sprzętu gospodarczego w wielu wypadkach może powiększyć

 

Zaraz po II wojnie światowej, polscy inżynierowie z dziedziny motoryzacji pragnęli zrealizować skrywane od lat, plany budowy polskich samochodów. Myśli konstrukcyjne, dotyczyły również krajowych samochodów pożarniczych. Należy wspomnieć, iż po zakończonych działaniach wojennych, straże pożarne dysponowały zniszczonym i zdekompletowanym sprzętem samochodowym. Koszty napraw i gruntownych remontów w celu usprawnienia działalności jednostek strażackich były nader nieekonomiczne i nie sprawdzały się w nowych działaniach operacyjnych. Natomiast działalność m. in. programu pomocy i odbudowy UNRRA, była szalenie ważna i doceniona, ale również nie do końca zaspakajała potrzebom i aspiracjom polskiej myśli inżynieryjnej.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 12/2018 r. Na HISTORYPOŻ jego pełna wersja.

 

Prototyp STAR 25 i jego rozwiązania techniczne

 

W roku 1957, Biuro Konstrukcyjne Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie, wykonało na podwoziu samochodu ciężarowego STAR P25 zabudowę pożarniczą, prototypu pojazdu gaśniczo – wodno – pianowego GA 16 z autopompą A1600 typu P 30, umieszczoną z tyłu podwozia pojazdu. Część składowa podwozia tzw. nadwozie, zbudowane zostało wg konstrukcji blachownicowej z oznaczeniem: N 721-001 zgodnie z obowiązującą wówczas normą pożarniczą PN/M 51029. Samochód wyposażono w dodatkową skrzynię rozdzielczą, która znajdowała się za skrzynią biegów połączoną wałkiem napędowym. W samochodzie zamontowano również silnik 6 cylindrowy, rzędowy typu S-470, o mocy 105 KM. Silnik posiadał chłodnicę oleju, a także samoczynny ogranicznik obrotów dławiący ich wzrost przy nagłym zmniejszeniu obciążenia. Wbudowane dodatkowe urządzenie zatrzymywania silnika ze stanowiska obsługi pompy oraz wbudowany do samochodu dotykowy zbiornik paliwa z opadowym dopływem do gaźnika, stanowiły o sprawdzonych już rozwiązaniach technicznych końca lat 50. XX w. Dodatkowy zbiornik dał bowiem możliwość uniezależnienia się od głównego zbiornika paliwa. W chwili awarii np. układu zasilającego samochód nadal mógł pracować i kontynuować akcję gaśniczą.

 

W założeniach prototyp ten, miał zastąpić produkowany od 1948 r. samochód marki STAR 20 z szerszym niż dotychczas rozstawem osi gwarantującym lepszą stabilność pojazdu poruszającego się po nierównych drogach. Rozstaw osi był równy 3850 mm, a więc o 850 mm większy niż starsze samochody gaśnicze na podwoziu STAR 20. W celu wypracowania mocniejszej dynamiki pojazdu w czasie jazdy i postoju, oprócz mocnego silnika, wyposażono prototyp w pompę o większej wydajności.

 

Autopompa pożarnicza A-1600 typu P 30

 

Jej zwykła wydajność wynosiła 1600 l/min, a maksymalna 2400 l/min. Autopompy A-1600 typu P 30, Wytwórni Sprzętu Mechanicznego na podwoziu STAR 20, znajdowały się na wyposażeniu wszystkich produkowanych samochodów gaśniczych typu GA16. Ważyły ok. 108 kg bez napędu dodatkowego i były pompami wirowymi, odśrodkowymi i dwustopniowymi o dwóch wirnikach i dwóch kierownicach o przepływie promieniowym. Obsługę autopompy stanowiły trzy dźwignie, tj.: napęd, sprzęgło i gaz. Do kontroli pracy służyły: manowakuometr, wskazujący ciśnienie po stronie ssawnej oraz manometr, który z kolei wskazywał ciśnienie od strony tłocznej.

 

Zabytek techniki w zbiorach muzeum

 

Egzemplarz znajdujący się w zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa w chwili obecnej jest już całkowicie zdekompletowany. Nie posiada autopompy oraz dawnego podstawowego wyposażenia. Muzeum pozyskało go w listopadzie 1978 r. i poddało częściowej renowacji i konserwacji. Użytkowany był przez Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w Warszawie. Miał być przeznaczony dla straży pożarnych w tych miejscowościach, które dobrze zaopatrzone były w wodę gaśniczą z dogodnym dojazdem do stanowisk wodnych. Prototyp STAR 25 z 1957 r., jest jedynym wyprodukowanym w wersji załogowej tj. 10 miejscowy z układem 2+4+4, którego nie skierowano do produkcji seryjnej. Przesłana do Związku Radzieckiego jego pełna dokumentacja techniczna, nie otrzymała akceptacji. Później polskie władze tłumaczyły ten fakt, iż produkcja masowa przekroczyłaby możliwości finansowe państwa. Układ sił politycznych i w konsekwencji decyzje polityczne, niestety zaważyły na możliwości wprowadzenia samochodu do produkcji seryjnej i kontynuowaniu tym samym rozwoju technicznego polskiej motoryzacji pożarniczej. Można posunąć się do stwierdzenia, iż prototyp STAR 25 był jak na owe czasy zbyt nowoczesny. Jego estetyczna, zwarta zabudowa, opływowy kształt, zwiększający lepszą widoczność i pole manewru, a także jego gięte przednie szyby, stanowiły ciekawy jak na lata 50. desing. Wewnątrz samochodu pomieszczenia dla załogi były praktyczne, obszerne i tworzyły przedziały oddzielone ścianką działową. Podgrzewane szyby zewnątrz i wewnątrz stanowiły o komforcie jazdy i użytkowania, mówiły także o nowoczesnym podejściu konstrukcyjnym. Każdy niemal centymetr wewnętrznej architektury pojazdu był zaprojektowany, zagospodarowany i zabezpieczony tak, aby móc łatwo i bezpieczne przechowywać, wyjmować, wkładać i przewozić wymagany sprzęt pożarniczy. Szafki, półki, skrytki zostały dokładnie wymierzone i szczelnie zaprojektowane by nie dostawał się do nich kurz i by sprzęty nie były narażone na zacieki. Konstruktorami prototypu byli polscy inżynierowie w składzie: Zdzisław Zawadzki, Wiktor Gresyk, Eugeniusz Doering. Na szczególną uwagę zasługuje biogram inż E. Doeringa. W historii polskiego pożarnictwa, był pierwszym pożarnikiem w stopniu generała. Urodził się 3 grudnia 1900 r. w Łodzi, zmarł 5 stycznia 1989 r. Z wykształcenia był inżynierem budowy samochodów. Przez wiele lat pracował w przemyśle motoryzacyjnym, jako główny konstruktor pierwszych po wojnie samochodów pożarniczych. Jako wyszkolony i doświadczony oficer pożarnictwa, mobilizował wszystkich do sumiennej pracy w strażach pożarnych zgodnej, ze starymi przedwojennymi zasadami regulaminów wyszkolenia pożarniczego. Pełnił funkcję Głównego Inspektora Pożarnictwa w Resorcie Administracji Publicznej PKWN - centralnego państwowego organu ochrony przeciwpożarowej. Od marca 1946 r. do 31 sierpnia 1947 r. był naczelnikiem Wydziału Ochrony przed Pożarami w Departamencie Politycznym Ministerstwa Administracji Publicznej. W latach 1954 – 1965, pełnił obowiązki rzeczoznawcy w KG SP.

 

Literatura:

[1] A. Zieliński "Polskie konstrukcje motoryzacyjne 1947-1960", tom 1, s. 157.

[2] F. Blumke „Autopompy i motopompy pożarnicze”, wyd. Państwowe Wydawnictwo Techniczne, Warszawa 1953 r., s. 137-147.

[3] Katalog sprzętu pożarniczego, wyd. Zarządu Zaopatrzenia Sprzętu i Artykułów Technicznych, Biuro Katalogów i Cenników, Warszawa 1957 r., s. 139.

[4] Przegląd Pożarniczy nr 1 z 1957 r., s. 7-13.

[5] Karta naukowo – techniczna eksponatu muzealnego wydziału dokumentacji zbiorów CMP.

 

 

 

24 lipca 2021

Strażacki prototyp

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży