Studium nad sikawką „Tryumf”

 

Sikawka przenośna jednocylindrowa, konstrukcji inżyniera Tuliszkowskiego typu „Tryumf” o  wydajności od 250 do 290 litrów wody na minutę oraz o wadze 115 kg wraz z dębową podstawą tzw. pomostem i kompletnym wyposażeniem,  produkowana od 1923 roku przez Fabrykę Narzędzi Pożarniczych Strażak z Warszawy, jest dzisiaj najbardziej rozpoznawalnym mechanizmem pompy tłokowej polskich producentów sikawek przenośnych typu warszawskiego z I poł. XX w.  Dla mało zainteresowanych tematem, charakterystyczną cechą tego obiektu jest podwójna i  dosyć oryginalna dźwignia z kutego żelaza pomalowana na czerwono z charakterystycznymi żółtymi szperunkami, która składała się z dwóch jednakowych części przypominających kształtem trójkąt  rozwartokątny lub skrzydła drapieżnego ptaka, tj. orła lub sokoła osadzone na pomoście. Mowa jest tu rzecz jasna głównie o walorach estetyzujących i wizualnych cokolwiek one oznaczają i mają na uwadze odróżnienie tego konkretnego obiektu od innych podobnych w zakresie badań i prowadzonej dokumentacji. Niemniej jednak konstrukcja dźwigni oraz podkute płozy na całej długości pomostu zakończone czterema metalowymi uchwytami miały na uwadze również i aspekty techniczne, takie jak  chociażby stabilność na nierównym podłożu. 

 

Mechanizm pompy natomiast, składał się z jednego poziomego cylindra, o średnicy 125 mm, którym to  jednocześnie był korpus wraz z komorą zaworową odlany z brązu o krótkich i szerokich kanałach zapobiegających dławieniu wody. Nad komorą zaworową osadzony był miedziany powietrznik. Uzbrojenie całej sikawki było wraz ze zwijadłem wymienne.  Na powyższe składały się również: gumowy wąż ssawny z półłącznikiem śrubowym i smokiem mosiężnym, wąż tłoczny z łącznikami systemu Polonia, dwie prądownice, rozdzielacz, skrzynka na klucze i oliwiarkę. Firma Strażak z Warszawy sprzedawała Tryumfy przynajmniej według dwóch wzorów, tj. patentów nr 4309 i 471.Z czego ten drugi, chyba najbardziej rozreklamowany był w prasie pożarniczej. Z powyższej informacji można zatem też  wysunąć przypuszczenie, iż Tuliszkowski prawdopodobnie przez cały  czas sprzedażowy  pracował jeszcze  nad ulepszeniem pompy, która mogła różnić się  zaledwie detalami i stąd różne nr patentowe.

 

Współczesne studia nad obiektem – ogólny zarys

 

Dysponując jedynie dokumentacją fotograficzną, która nie spełnia podstaw tzw. DTR (dokumentacji techniczno – ruchowej) nigdy nie będziemy wstanie wyodrębnić różnic w budowie konstrukcji i działania owych mechanizmów. Wydział Dokumentacji Zbiorów Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach na wniosek strony zainteresowanej, miał sposobność porównać mechanizmy patentu 4309 i 471. Nie dopatrzono się wtedy różnic, ponieważ jedynym materiałem porównawczym stanowiła skromna dokumentacja fotograficzna obiektów, z którego jeden nie poddany został renowacji i konserwacji. Ślady zabrudzeń, korozji i ubytków u w/w uniemożliwiły badania nad obiektem. Jedynie cenną w tym zakresie okazała się tabliczka znamieniowa, która stanowiła dowód na to, iż obiektowi przyporządkowano patent nr 4309. Kolejnym obiektem porównawczym były sikawki Tryumfa znajdujące się w kolekcjach: muzeum pożarnictwa w Mysłowicach, Kotuniu i Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie. W identyfikacji  tychże sikawek napotkano  również na niemałe trudności. Sikawka z Mysłowic m.in. niestety nie posiada powietrznika, ani innych wybitych oznakowań. Pozyskana dokumentacja fotograficzna pozostałych, również nie pozwoliła na wyciągnięcie oczekiwanych wniosków. Natomiast druk ulotny jakim okazał się katalog wraz z cennikiem firmy Strażak z lutego 1926 roku opisem obejmował jedynie sikawkę Tryumfa o patencie 471 i w zasadzie  stanowił wyłącznie  reklamę sprzedażową, zatem również nie mógł stanowić właściwego dokumentu techniczno – ruchowego dla przeprowadzenia właściwego badania.  Oględziny w terenie, pomiary i profesjonalna renowacja oraz właściwa dokumentacja fotograficzna od ogółu do szczegółu na każdym etapie prac renowatorskich mogły by dać konkretną odpowiedź w zakresie naszych studiów i zainteresowań. Wszystkim czytelnikom tego artykułu, którzy opiekują się remizami, w których znajdują się izby tradycji pożarniczej i z zapałem kolekcjonują dawne sprzęty gaśnicze  życzę dużego zaangażowania w ich ochronę i opiece nad nimi tym bardziej, że nie jest to zadanie łatwe.

 

Literatura:

 

[1] Przegląd Pożarniczy nr 1 z 1923 r., s. 17-18.

[2] Katalog reklamowy wraz cennikiem firmy Strażak z lutego 1926 r. (bez paginacji).

[3] Przegląd Techniczny nr 35/36 z 1916 r., s. 339-343.

[4] „Budowa sikawki przenośnej”, druk ulotny bez paginacji, broszura z 1930 r., Biblioteka Narodowa, domena publiczna.   

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

19 czerwca 2022
Nie do końca wierzę by historia ta wydarzyła się naprawdę. Jeśli macie ochotę, to przeprowadźcie własne śledztwo w tej sprawie.
18 czerwca 2022
„Z Wrocławia donoszą: W Głogowie skazano na 5 lat ciężkiego więzienia jednego z wachmistrzów tamtejszej straży pożarnej, za zbrodnię podpalenia.
18 czerwca 2022
Pierwszy rebus, który opublikowałam na blogu okazał się dla niektórych z Was intrygujący (tymi słowy skomentowaliście) . Dziękuję za wszystkie

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

Fotografia OSP Niepokalanów ze sikawką przenośną typu Tryumf. Domena publiczna,

Sikawka Tuliszkowskiego

Zdaniem inż. Józefa Tuliszkowskiego sikawki były najważniejszym wyposażeniem taboru strażackiego, od którego zależała cała akcja ratowniczo – gaśnicza, a tym samym sprawność organizacyjna straży ogniowych. Podkreślał, że żadna znana mu dziedzina techniki nie zna tylu zróżnicowanych typów i rodzajów maszyn i urządzeń, co dział pomp i sikawek począwszy od prostych hydropultów, a kończąc na mechanizmach sikawkowych napędzanych parą i gazami technicznymi producentów polskich i zagranicznych.  

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 4/2019 pt. „Oręż strażaka”

 

W publikacjach i artykułach prasowych inżyniera Tuliszkowskiego  prawie zawsze dominowało zagadnienie działania i budowy systemów sikawkowych. Nie jest też tajemnicą, iż był zwolennikiem, by to właśnie w polskich strażach pożarnych, gminach i dworach miały zastosowanie sikawki przenośne polskich producentów, które to mechanizmy stawiał wyżej nad konnym taborem pogotowia z uwagi iż, sikawki czterokołowe  były droższe, ciężkie, mało zwrotne, wymagały dłuższego węża ssawnego i dosyć dobrej drogi przejazdu. Głębokość ssania wody  była też zdecydowanie mniejsza z tej racji, że zazwyczaj umiejscowione na podwoziu kołowym  znajdowały się wyżej, przynajmniej  o  metr nad powierzchnią ziemi niż zwykła sikawka przenośna. Wydajność wszystkich tych mechanizmów tak naprawdę zależała od wymiarów średnicy cylindrów, wysokości skoków tłoka i ilości jego uderzeń na minutę. Wydajność wody i zdolności gaśnicze w sikawkach przenośnych w zasadzie były takie same jak w tych dużych czterokołowych. Inżynier Józef Tuliszkowski przynajmniej już od 1904 roku pracował nad ulepszeniem pomp typu przenośnego, ponieważ jego zdaniem głębiej mogły zasysać wodę, niż te, które zamocowane były na kolach.

05 stycznia 2022

AKTUALNOŚCI

Naczelnik Zawodowej Straży Pożarnej ze Lwowa Kazimierz Ciećkiewicz, później zm. nazw na Cieczkiewicz. Uczestnik wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej, zb. NAC.

Dom straży pożarnej, gdzie odbywa się rozdanie jałmużny w postaci rzeczy i amatorskie przedstawienia w wiosce aleksandrowskiej". (Opis polskiego etnografa Bronisława Piłsudskiego sporządzony w języku rosyjskim). Miasto: Aleksandrowsk Sachaliński, Sachalin. Kraj: Rosja. Domena publiczna: http://pauart.pl/app/artwork?id=BZS_RKPS_2799_k_4_c

Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie. Numer inwentarza: BZS.RKPS.2799.k.4/c.

 

 


 

Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej