Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

W dniu alarmu

 

16 czerwca 1913 r., przy ul. Ogrodowej 40, w Częstochowie, w dzielnicy przemysłu i handlu przylegającej do ul. Garibaldiego i przecinającej Nowy Rynek, zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Przed południem wybuchł pożar w fabryce zapałek. Częstochowska Zapałczarnia nie dysponowała przyzakładowym oddziałem straży pożarnej więc na ratunek wezwano okoliczne odziały ratunkowo - ogniowe. Z powodu zwartej i ciasnej zabudowy, dojazd do fabryki był nieco utrudniony. Straże przybyły dopiero po kilkunastu minutach od zaalarmowania.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 6/2017. Na HISTORYPOŻ jego pełna wersja wzbogacona o film dokumentalny braci Krzemińskich Pożar zapałczarni w Częstochowie 1913 r. Fotografia w miniaturze: Ćwiczenia Straży Ogniowej w czasie wystawy przemysłowo - rolniczej w Częstochowie, w 1909 r.; zbiory CMP.

 

Pierwsze płomienie pojawiły się w kotłowni, gdzie najprawdopodobniej zapaliła się belka podczytująca wentylator elektryczny. Pożar po drewnianych stropach bardzo szybko rozprzestrzenił się na sąsiednie hale m. in. pakowni i pudełkarni, a także miejsc. w których przygotowywano masę drzewną.

 

Akcja ratowniczo – gaśnicza trwała kilka godzin. Czynnie i gorliwie wzięły w niej udział jednostki miejskiej – częstochowskiej ochotniczej straży pożarnej, dowodzone przez naczelnika Zielińskiego. Stawiły się także jednostki ochotniczych straży, działające przy zakładach fabrycznych z huty „Paulina”, fabryki „La Czenstochovienne”, fabryki guzików Grossmana, „Posterunku Ratunkowego Drogi Wiedeńskiej”. Na apel nie odpowiedziała jedynie Straż Ogniowa huty Raków. Wszystkie zastępy straży ogniowych pomagające przy gaszeniu pożaru, dysponowały łącznie taborem i sprzętem składającym się z 7 sikawek konnych, w tym gazowej i parowej, 3 sikawek na podwoziu dwukołowym. Do dyspozycji mieli również kilka beczkowozów, wózki hydrantowe, węże, drabiny sięgające dwóch pięter. Zapewne część tegoż niezbędnego sprzętu, została wykorzystana w akcji gaśniczej. Pewne jest również to, że na tyłach fabryki znajdowały się lokomotywy parowe, które podjeżdżały ze zbiornikami wypełnionymi wodą. Najlepszym tego dowodem, żywym obrazem i relacją tamtych wydarzeń jest 3 minutowy film dokumentalny braci Antoniego i Władysława Krzemińskich, którzy uwiecznili pracę częstochowskich strażaków. Premiera tego filmu odbyła się 19 czerwca w kinie „Odeon” i wyświetlano go do 27 czerwca 1913 r.

 

Szacowanie strat

 

Podczas akcji gaszenia ognia i ratowania dobytku ucierpiało kilku strażaków, którzy ulegli lekkim poparzeniom. Niemalże natychmiast udzielono im pomocy, dzięki temu iż do grona członków straży ogniowej miasta Częstochowy, w tym czasie należeli bracia Teichnerowie, którzy z zawodu byli felczerami posiadającymi odpowiednie kwalifikacje, by udzielić poszkodowanym niezbędnej pierwszej pomocy przedmedycznej.

 

W wyniku pożaru budynku fabrycznego: kotłownia, główne hale produkcyjne, większość maszyn, a także pokaźna dyrektorska biblioteka zostały doszczętnie zniszczone. Straty zostały wówczas oszacowane na kilkadziesiąt tys. rubli. To co wtenczas ocalało, to zaledwie kilka maszyn produkcyjnych oraz zgromadzone w piwnicznych magazynach gotowe produkty z siarką i fosforem. Przed pożarem dzienna produkcja w fabryce wynosiła 350 tys. pudełek zapałek. Po pożarze produkcję wstrzymano, pracę straciło prawie 300 robotników, głównie kobiety. W kilka dni później zarząd częstochowskiej zapałczarni powziął decyzję o odbudowie budynku i jak najszybszym uruchomieniu ocalałych z pożaru maszyn, próbując tym samym zachować ciągłość produkcji i przywrócić ludzi do pracy.

 

Na przełomie XIX i XX w., pożary w fabrykach były na porządku dziennym. Zagrażały robotnikom, budynkom i całemu kompleksowi maszynowemu. Łatwopalne materiały, kurz, pracujące maszyny obok, których znajdowały się niezabezpieczone farby, oleje, kleje stwarzały niebezpieczne środowisko pracy wywołujące zagrożenie pożarowe. Nie było również dobrze opracowanej ergonomii pracy ani też zasad dotyczących ochrony przeciwpożarowej. Tradycyjne budownictwo przemysłowe z tamtego okresu, charakteryzowało się tym, iż zewnętrzne mury budynków były murowane z cegły ceramicznej na zaprawie wapiennej, a szkielet wewnątrz budynku fabrycznego był drewniany, o konstrukcji szkieletowej.

 

Czas odbudowy

 

W 1913 r., w Królestwie Polskim, było aż czterech producentów branży zapałczanej. Jednym z głównych gałęzi rozwijającego się przemysłu stał się przemysł chemiczny. Przede wszystkim w dużych aglomeracjach miejskich wzrosło zapotrzebowanie na wyroby toaletowe, kosmetyki, zapałki. W I poł. XX w. producenci zapałek, masywnie zwiększyli produkcję dając pracę setkom osób, gdzie procentowo można było to obliczyć jako ponad 6% rocznego zatrudnieniu. Fabryka zapałek w Częstochowie dzięki dużemu kapitałowi akcyjnemu, bardzo szybko stanęła na nogi. Zaraz po pożarze zaczęła odbudowywać hale produkcyjne i nabywać maszyny. Dzienna produkcja wynosiła 400 drewnianych skrzyń. Do czerwca 1914 r., fabryka zdołała zakupić 9 maszyn projektu Jakuba Wojciechowskiego, ulepszyć system na każdym etapie fabrykacji, który porównywany był do systemów europejskich fabryk znajdujących się w Berlinie czy w Sztokholmie, a także zwiększyć zatrudnienie do 800 ludzi w tym ok. 100 kobiet. 16 czerwca 1914 r., w rocznicę pożaru, odbyło się uroczyste poświęcenie budynku fabryki. Aktu poświęcenia dokonał ks. kan. M. Fulman – proboszcz parafii św. Zygmunta.

 

Historia producenta

 

Fabryka została założona w 1881 r., przez spółkę Gehlig i Huch i funkcjonowała pod nazwą: Fabryka Zapałek Chemicznych Gehlig i Huch w Częstochowie. W 1911 r., przeszła na własność tomaszowskiej firmy Sachs i Pesch (dawniej Moritz). W 1912 r. fabrykę wykupiło Towarzystwo Akcyjne W.A. Łapszyn z Petersburga z zarządem na Królestwo Polskie w Warszawie. W skład tegoż towarzystwa akcyjnego wchodziło aż 12 fabryk w tym częstochowska zapałczarnia. Dzisiaj w dawnym budynku fabryki mieści się Muzeum Zapałek.

 

Literatura:

 

[1] R. Kowalczyk, Rozwój przemysłu chemicznego w Królestwie Polskim do 1914 r., „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, Uniwersytet Łódzki 2010, s. 206.

[2] A. Pobratyn, Władysław i Antoni Krzemińscy – pierwsi częstochowscy filmowcy, Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie, Częstochowa 2015, s. 181.

[3] T. Urban, Rewitalizacja XIX-wiecznych obiektów pofabrycznych, Politechnika Łódzka, Łódź, za: „Przegląd Budowlany 2012, nr 2, s. 52.

[4] Goniec Częstochowski” 1913, nr 163 z 17 czerwca, s. 3.

[5] Goniec Częstochowski” 1913, nr 164 z 18 czerwca, s. 3.

[6] Goniec Częstochowski” 1914, nr 163 z 16 czerwca, s. 3.

[7] Goniec Częstochowski” 1914, nr 165 z 18 czerwca, s. 3.

[8] Handlowiec. Kalendarz dla spraw Handlu i Przemysłu m. Częstochowy i okolic, wyd. Stowarzyszenie Pracowników Handlu i przemysłu m. Częstochowy, Częstochowa 1913.

[9] Goniec Częstochowski” 1913, nr 168 z 22 czerwca, s. 2.

 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

19 października 2021
„Ważnym czynnikiem bezpieczeństwa przeciwpożarowego jest czystość i porządek w obejściach gospodarczych. Należy usunąć z obrębu zabudowań sterty ze słomą i
18 października 2021
  „Sport jest kultem umyślnym i stałym w intensywnych ćwiczeniach fizycznych opartych o dążenie do postępu i mogących posuwać się aż
15 października 2021
„Nieporządek na podwórzu, gromadzenie chrustu z drewna oraz innych materiałów palnych jak również sprzętu gospodarczego w wielu wypadkach może powiększyć

Pożar fabryki. Częstochowa 1913

14 sierpnia 2021

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży