Copyright 2022. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Redakcja Historypoż poszukuje informacji na temat zakładowej straży pożarnej nieistniejącej już Elektrowni I w Jaworznie na Górnym Śląsku.

Odbudowa i rozwój to proces, który potrzebuje wielu reform konsekwentnie realizowanych. Na domiar złego społeczeństwo polskie w dalszym ciągu trapione było przez głód, epidemie, hiperinflację i bezrobocie, a w prasie oprócz tego pisano o  korupcjach, zamachach, porwaniach i rozbojach również o podłożu politycznym i narodowościowym. Kryminogenna Polska kontra  jej kulturowy blichtr w całej epoce art déco dawały do zrozumienia, że zdolność i niezależność do samodzielnego sprawowania władzy wewnątrz kraju i na arenie polityki zagranicznej nie jest łatwą sprawą, tym bardziej też kiedy ma się świadomość nierównego układu sił w Europie i w dalszym ciągu trudnego położenia geopolitycznego. Podpisany w lutym 1921 r. w Paryżu sojusz polityczno-wojskowy pomiędzy Polską, a Francją, a następnie w marcu tego samego roku pakt o wzajemnej pomocy przeciwko Rosji bolszewickiej z Rumunią nie gwarantowały pełnego bezpieczeństwa. Politykę zagraniczną II RP lat 20. i 30. można było skwitować stwierdzeniem, że więcej wokół niej było agresorów i konfliktów polityczno-ekonomicznych niż naturalnych sprzymierzeńców czego dowodem stanowił wrzesień 1939. 

 

Doświadczeni po Wielkiej Wojnie 

 

Na pytanie dotyczące, kiedy i jak będzie wyglądała przyszła wojna odpowiadali również polscy strażacy. Wypowiadali się wprost  informując o wojnie gazowej i tej prowadzonej z powietrza. Strażactwo polskie nie tyle stawiało na forum owe pytania w związku z przyszłą obroną, ale prowadziło szereg kursów, szkoleń  i pokazów w zakresie obrony kraju. W ramach wykładów i ćwiczeń z zakresu  przysposobienia wojskowego instruktorzy pożarnictwa wielokrotnie publikowali na łamach prasy pożarniczej artykuły o treści: „Sprawą obrony przeciwgazowej zajmują się obecnie komitety L. O. P. i P., Straże Pożarne, Kolumny Sanitarne i inne organizacje z przysposobienia i wychowania fizycznego. (…) Przyszła wojna z jej masowem zastosowaniem środków chemicznych, nie powinna nas zaskoczyć. Szczególnie w obrębach przemysłowych, które niezawodnie w przyszłej wojnie, jak zwykle dotychczas, mogą stać się pierwszemi terenami operacyjnemi, akcja pomocy przeciwgazowej jest najpotrzebniejszą. To też dla obrony kraju i samego siebie, ludność powinna być dokładnie zaznajomiona z akcją obrony przeciwgazowej i zaopatrzona w przyrządy przeciwgazowe, czyli w potrzebne środki obronne”. [1]

 

Strażacy sygnalizowali o konieczności regularnego przeprowadzania w całym kraju ze szczególnym uwzględnieniem regionów  przemysłowych, próbnych alarmów i pokazów akcji przeciwgazowych i ratunkowych na wypadek nalotów i zatrucia gazem. Współpracować w tym zakresie mieli z wojskiem, policją, Polskim Czerwonym Krzyżem I Ligą Obrony Powietrznej Państwa. 

 

Akcje 

 

14 czerwca 1930 r. w Poznaniu podczas ogólnopaństwowego zjazdu strażackiego połączonego z zawodami pożarniczymi i ćwiczeniami  przysposobienia wojskowego i obrony przeciwgazowej, zorganizowano taki  właśnie pokaz.  Poznańskie ćwiczenia z obrony przeciwgazowej zostały opracowane przez  st. inst.  poż. na okręg sandomierski Władysława Urbańskiego – późniejszego płk. poż., powstańca śląskiego, członka strażackiego ruchu oporu Skała  i więźnia obozów koncentracyjnych KL Flossenbürg i KL Auschwitz.  Poniżej zamieszczam fragment relacji prasowej z tamtego wydarzenia: „ (…) Nieprzyjaciel po walkach z naszemi wojskami rozpoczął drobnemi grupami wycofywanie z kraju, niszcząc po drodze osiedla i zasiewy. O powyższem dowiedziała się ludność z odezw rzuconych przez nasze samoloty. I oto w obronie własnej i państwowych interesów, ludność zorganizowanaw strażach pożarnych, rozpoczyna planową akcję. Warta wystawiona w stronie południowej, daje znak wystrzałem o zbliżaniu się nieprzyjaciela. Na ten sygnał straży pożarna chwyta za broń i w tyralierce naciera na ukazującego się na wzgórzu wroga. Lecz pod przeważającemi siłami nieprzyjaciela zmuszona cofnąć się, ostrzeliwując  się gęsto. Nieprzyjaciel pod osłoną dymów bojowych dociera do wsi i rzucając granaty z trującemi gazami podpala osiedle. Na alarm syreny, w ogniu walki karabinów ręcznych, granatów i harkotu karabinów maszynowych, rozpoczyna się rozpaczliwa obrona płonących domostw. Lecz oto od zachodu ukazuje się tyralierka straży pożarnej z sąsiedztwa. Dzięki posiłkom nieprzyjaciel zostaje zduszony i przepędzony”. [2]

 

Nie była to oczywiście pierwsza, ani ostatnia taka inscenizacja. 18 maja 1930 r. w Warszawie Liga Powietrzna Państwa  zorganizowała równie ciekawy pokaz dotyczący obrony powietrznej. Do udziału w tym wydarzeniu zaproszono także straże pożarne, które zainscenizowały pokaz gaszenia samolotu. Z tego dnia pochodzi poniższa fotografia opublikowana w Tygodniku Ilustrowanym w nr 21z 1930 r. i jako dokument wizualny jest dowodem na zaangażowanie ruchu strażackiego w obronę przeciwpożarową. Na organizowanie nowych struktur  i zabezpieczanie straży w lepszy  sprzęt , a także doskonalenie umiejętności w trudnych warunkach i na zagrożonym terenie. Przykładem podobnego wydarzenia może być też akcja obronna, która miała miejsce na Górnym Śląsku.  W 1931 r. w powiecie świętochłowickim z inicjatywy członków zarządu związku Straży Pożarnych na powiat świętochłowicki z okazji Tygodnia Lotniczego, przeprowadzono podobne ćwiczenia na wypadek wybuchu wojny gazowej. W akcji tej wzięli udział strażacy, członkowie Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, członkowie PCK, a także  jednostki wojska  w tym lotnictwa wojskowego ze związku rezerwistów i  policji. Terenem pokazowym i ćwiczebnym w tym dniu stanowiła kolonia robotnicza im wojewody  dr. Dra Grażyńskiego w Świętochłowicach, wybudowana w latach 1924-1929. Wydzielony obszar osiedla został zagazowany świecami dymnymi. Prowizoryczną szopę wybudowaną dla celów niniejszych działań na skutek ostrzałów z broni podpalono materiałami łatwopalnymi. Nad łuną ognia zjawiły się samoloty. I tak oto rozpoczęła się walka z powietrza i lądu, która trwała prawdopodobnie kilkanaście minut. Działania zainspirowanej wojny zaalarmowały straż pożarną ze Świętochłowic, która na pole bitwy dotarła po kilku minutach od powiadomienia. „Po stłumieniu pożaru jak i oczyszczeniu za pomocą wody terenu zagazowanego, przystąpiły kolumny sanitarne do udzielenia pomocy rannym i zatrutym gazem”. [3] Strażacy przystąpili także do odkażania terenu w specjalnych kombinezonach ochronnych.  Podczas tej symulacji i pokazów zademonstrowano także schron dla ochrony  ludności cywilnej, który również został wybudowany na potrzeby tejże inscenizacji, której przyglądało się kilka tysięcy osób. 

 

Literatura i przypisy: 

 

[1] Cytat za Kwartalnik Strażacki Powiatu Świętochłowickiego, nr 1 z 1931 r. 

[2] Cytat za Życie Strażackie, nr 7 z 1930 r. 

[3] Cytat za Kwartalnik Strażacki Powiatu Świętochłowickiego, nr 2-3  z 1931 r.

 

 

W galerii multimediów: strażacy, sanitariuszki i władze samorządowe powiatu świętochłowickiego wewnątrz prowizorycznie zbudowanego schronu na wypadek symulowanej wojny gazowej. Zdjęcie zostało opublikowane w czasopiśmie pt. Kwartalnik Strażacki Powiatu Świętochłowickiego w nr 2-3 z 1931 roku. Kolejne zdjęcie przedstawia moment ratowania rannych z pola bitwy.  Na zdjęciu widoczni kolumny sanitarne w maskach przeciwgazowych. Zdjęcie zostało opublikowane w czasopiśmie pt. Kwartalnik Strażacki Powiatu Świętochłowickiego w nr 2-3 z 1931 roku. Trzecia z archiwalnych fotografii przedstawia strażaków, którzy  demonstrują gaszenie samolotu. Warszawa, Tygodnik Ilustrowany 1930 r.  Autor: Jan Ryś. 

Przez cały okres międzywojnia pytanie to pojawiało się na ustach większości Polaków. Czy było zasadne zadawać je publicznie w kraju, w którym po 1921 r.  rozpoczęto proces odbudowy i rozwoju i w którym panowała suwerenność?  Ależ oczywiście! Co prawda do historii przeszły już dziewiętnastowieczne powstania i wspomnieniem były także  dwudziestowieczne zrywy narodowe i wojny o granice naszego państwa, a pokój na arenie międzynarodowej miał gwarantować bezpieczeństwo, to jednak w II RP nadal było niespokojnie  i to również za sprawą częstych zmian rządów gabinetowych - no bo jak tu dzierżyć władzę,  kiedy brak jednomyślności politycznej, a  wokół  tylko same zniszczenia  na skutek niedawnych walk, ostrzałów, pożarów i innych klęsk? 

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 10/22. Na Historypoż pełna wersja tekstu przed  korektą. Treść ta jest nawiązaniem także  do artykułu opublikowanego na podstronie bloga Strażacka Niepodległa pt. „Strażacka odbudowa kraju”.

 

 

Kiedy znów wybuchnie wojna?

11 listopada 2022

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

04 grudnia 2022
Pożary i zniszczenia II wojny światowej, tak można zinterpretować tę fotografię. Na ujęciu kobieta przed płonącym budynkiem zabudowy wiejskiej. Polska
02 grudnia 2022
Pogorzelisko po pożarze we wsi Siucice w województwie łódzkim, w powiecie piotrkowskim, w gminie Aleksandrów. Pożar z czerwca 1970 r.
01 grudnia 2022
W galerii multimediów zajawki rysunek wózka do przewozu gaśnic. Dzisiejsza zajawka nawiązuje do tej z 8 listopada br., w której

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży


 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej