Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Wizyta

 

„Przez dzień wczorajszy i dzisiejszy bawił w naszem mieście p. Feliks Fryze, redaktor Kuryera Porannego. Interesując się specjalnie urządzeniami straży ogniowych p. Fryze zwiedził wczoraj straż ogniową Poznańskich, gdzie wszelkich objaśnień udzielił p . Horoks. Dziś w południe komendant straży ogniowej ochotniczej p. Leopold Zoner zaalarmował w obecności gościa II-gi oddział, który w zupełnej sprawności stanął i wyjechał z domu rekwizytowego w 1 minutę i 3 sekundy. Następnie zwiedzono dom trzeciego oddziału, kancelaryę i salę zebrań, oraz ogólną salę strażacką. O tych urządzeniach p. Fryze wyraził się z wielkiem uznaniem. Następnie p. Zoner zawiózł gościa do fabryk Scheiblerowskiclt, gdzie inżynier Wagner pokazał szczegółowo V-ty oddział. W ogóle urządzenia i gotowość straży na wszelki wypadek pożaru, wywarły na p. Fryzem jak najdodatniejsze wrażenie”.[4]

 

Przesyłane wiadomości

 

Feliks Fryze odbywał również bardzo częste podróże także po Stanach Zjednoczonych ucząc się amerykańskiego sposobu dostarczania informacji. Szybko i natychmiast. Telegramy nadsyłane do Kuriera Porannego zredagowane były już nazajutrz od wydarzenia i obejmowały nawet kilkaset wyrazów w jednej prasowej depeszy. Przykładem kilkunastodniowego relacjonowania z miejsca wypadku były doniesienia z tragicznego pożaru nieistniejącego już dziś wiedeńskiego teatru Ringteatr, który wybuchł 8 grudnia 1881 roku. W wiedeńskiej katastrofie zginęło kilkaset osób w tym również Polacy. Fryze na łamach swojego dziennika sporo uwagi poświęcał bezpieczeństwu pożarowemu także polskich teatrów. W 1883 roku, kiedy doszło do pożaru Teatru Rozmaitości w Warszawie Feliks Fryze zapoznany wcześniej z planem architektonicznym obiektu, jak również uczestniczący w wielu lustracjach zabezpieczenia przeciwogniowego w miejscach scenicznych, poinstruował warszawskich strażaków, jak mogą sprawnie przedostać się technicznymi korytarzami, łączącymi Teatr Rozmaitości z Teatrem Wielkim, nie dopuszczając tym samym do przerzucenia się ognia na sąsiedni gmach. Redaktor w swoim życiu doświadczył również chwili, w której dwa razy płonął jego osobisty dorobek dziennikarski.

 

Pierwszy pożar redakcji Kuriera Porannego wydarzył się w roku 1882, na skutek którego zapaliły się schody w korytarzu redakcji i część dachu. „Kawał dachu straż wyrąbała i ogień ugasiła nie używszy wody z sikawek ocalając tym samym cenne rysunki zawieszone na ścianach w sali redakcyjnej”[5] – wspominał. Drugi pożar wybuchł 16 kwietnia 1891 roku i ogarnął cały dach. W akcji wzięły udział 4 oddziały Warszawskiej Straży Ogniowej, wspomagane sikawkami parowymi. Pomimo ogromnych strat obliczonych na trzy tysiące rubli, wszystkie maszyny w redakcji udało się uratować. Później tak to wydarzenie wspominał: „Energia nas nie opuszczała. Jeszcze podczas pożaru nawoływaliśmy nadbiegających współpracowników by jak najrychlej dostarczali rękopisy do jutrzejszego numeru”.[6] Pomimo zalanych maszyn i prac porządkowych po pożarze i tak udało się redaktorowi złożyć i wydrukować na użyczonych przez zaprzyjaźnioną drukarnię kolejny numer czasopisma.

 

Strażacki minister bez teki

 

Feliks Fryze jako przyjaciel warszawskiej straży spisał jej dokonania w wydanym przez siebie Przewodniku po Warszawie często określając ich mianem żołnierzy i czynił tak też na łamach swojej gazety. Oni zaś nazywali go Brandmajsterem nieistniejącego oddziału i ministrem bez teki, który zawsze gotów jest służyć im pomocom. Tak jak wówczas, podczas jubileuszu 50 lecia Warszawskiej Straży Ogniowej, którego został organizatorem. Z tej okazji i na rzecz pożarników zebrał ponad kilka tysięcy rubli, które to w całości przeznaczył na hipoteczne oprocentowanie, które w przyszłości miały dać podstawę zorganizowania kasy pomocowej dla poszkodowanych strażaków, którzy ucierpieli podczas pełnienia służby. Fryze pracując niegdyś na posadzie urzędnika w dyrekcji Ubezpieczeń Wzajemnych opracował również projekt ustawy zabezpieczenia warszawskich strażaków na wypadek śmierci i utraty zdrowia i w zasadzie do śmierci zabiegał u władz rosyjskich o jego zatwierdzenie. W tym samym czasie do redakcji w nagłówku „Szanowny panie Redaktorze” napływały telegramy od innych straży ogniowych. Nadsyłały mu swoje sprawozdania finansowe, informowały m.in. o jubileuszach, kwestach, pożarach, zakupach wszelkiego sprzętu czy też organizowanych wystawach pożarniczych. „Do każdego pożaru jeździł na wozie ze straża­kami, a gdy i tam miejsca nie było – na sikawce lub na beczce. I tak przyzwyczaił komendę pożarną, że przysyłano po niego, jak po oso­bę do ratunku niezbędną”.[7] Feliks Fryze zmarł 1 września 1907 roku w Warszawie.

 

Literatura:

 

[1] Czesław Lechicki „Feliks Fryze 1843-1907”, wyd. Zeszyty Prasoznawcze, Kraków 1979, nr 3(81), s. 89-95.

[2] Edyta Żyrek-Horodyska „Kartografowie codzienności, wyd. Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2019, s. 39.

[3] Witold Wikarski „Rys historyczno –statystyczny Straży Ogniowej Warszawskiej” , wyd. Fr. Czerwińskiego, Warszawa 1897 r. s. 49-50, 81.

[4] Księga jubileuszowa Kurjera Porannego 1877-1902, wyd. Kurier Poranny, Warszawa 1903, s.12, 17-18,

[5] Kurier Poranny z 1881 r. nr 221, 222,223 s. 2, 5.

[6] Rozwój z 1902 r. nr 266 s. 2.

 

 

[1] Cytat za: Witold Wikarski „Rys historyczno –statystyczny Straży Ogniowej Warszawskiej” , wyd. Fr. Czerwińskiego, Warszawa 1897 r. s. 49-50.

[2] Cytat za: Kurier Poranny z 11 sierpnia 1881 r. nr 221, s. 2.

[3] Cytat za: Kurier Poranny z 12 sierpnia 1881 r. nr 222, s. 2.

[4] Cytat za: Nota prasowa w czasopiśmie Rozwój, nr 266 z 1902 r. s. 2.

[5] Cytat za: Księga jubileuszowa Kurjera Porannego 1877-1902, wyd. Kurier Poranny, Warszawa 1903, s 12.

[6] Tamże.

[7] Cytat za: Edyta Żyrek-Horodyska „Kartografowie codzienności, wyd. Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2019, s. 39.

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

01 października 2022
Znaki specjalności pożarniczych oraz zasady zdobywania ich  przez Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze działające przy jednostkach ochotniczych straży pożarnych w Polsce ustanawiane
29 września 2022
Widoki dwóch warszawskich pogorzelisk z 1874 r., które możecie zobaczyć w multimediach zajawki, zostały wykonane na podstawie fotografii  Waleriana Twardzickiego
25 września 2022
Podczas pożaru w nocy spóźnił się naczelnik straży Burmistrz: — Mój Panie przybywasz późno! Naczelnik: — Pan Burmistrz daruje... mieszkam

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

Feliks Fryze – prasowy pożarolog

Brandmajster szóstego nieistniejącego oddziału Warszawskiej Straży Ogniowej, mianem którego honorowo i po przyjacielsku niegdyś został okrzyknięty przypominałby dzisiaj postać zarówno Sherlocka Holmesa jak i doktora Watsona. Jego detektywistyczna natura, skrupulatność i zapalczywa wręcz dociekliwość ocierały się o wiadomości informacyjne z kraju i ze świata ze szczególnym uwzględnieniem kryminalnych i sądowych. Nie brakowało wśród nich również relacji, które dotyczyły XIX wiecznych podpaleń, sprzętu gaśniczego i działalności straży. Mowa rzecz jasna o redaktorze i wydawcy m. in. „Kuriera Porannego”, Feliksie Fryze o którym pisano: „Żaden pożar bez niego czy to w dzień czy w nocy obejść się nie może. Pierwsze sprawozdania o pożarach, wszelkie kwestyje i projekta dotyczące straży w jego piśmie najprzód czytamy”.[1]

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

 

Prasowy pożarolog

 

Urodził się 18 maja 1843 roku w Warszawie. W 1853 rozpoczął nauki w gimnazjum realnym na kierunku chemicznym. Jego zdolności z przedmiotów ścisłych, dały mu później możliwość nauczania matematyki i podjęcia studiów na wydziale inżynierii cywilnej Instytutu Politechnicznego w Aleksandrii i Szkoły Głównej w Warszawie na kierunku fizyczno – matematycznym zgłębiając wiedzę z zakresu fizyki i astronomii. Jego kariera dziennikarska rozpoczęła się w 1868 roku publikacją artykułów naukowych pisanych m.in. do Gazety Warszawskiej, Kuriera Codziennego i Kuriera Warszawskiego. Jego pasja pożarologa rozpoczęła się w 1866 roku. Relacjonował wówczas wszystkie pożary w Warszawie i tam gdzie aktualnie przebywał on sam bądź jego redaktorzy. „Brześć Litewski w płomieniach! Wiadomość telegraficzna o strasznym pożarze w Brześciu doszła nas wczoraj rano, kiedy już druk Kurjera był na ukończeniu. (…) Płonęły domostwa drewniane jak i gmachy murowane. (..) Ratunek niesie straż ogniowa miejscowa i odziały straży kolejowych.[2] „Przyczyną pożaru zdaje się być podpalenie gdyż od trzech tygodni znajdowano w Brześciu rozrzucane w różnych punkach miasta kartki zapowiadające wkrótce pożary.”[3] W 1881 roku w pożarze Brześcia Litewskiego ucierpiało ponad 600 rodzin. Na łamach dziennika pod redakcją Fryza nie obeszło się też bez krytycznych uwag skierowanych bezpośrednio w kierunku tamtejszej straży, braku sprawnego sprzętu gaśniczego i wody. We wszystkich podawanych informacjach chodziło przede wszystkich o rzetelną i prawdziwą informację bez redakcyjnego komentarza i ideowego angażowania się, po za tym Kurier Poranny redagowany i składany był w nocy i docierał do czytelników rano, co też początkowo dawało mu przewagę nad innymi XIX wiecznymi pismami komercyjnymi. W czasie swoich reporterskich podróży Fryze odwiedził ponad sto polskich i zagranicznych straży ogniowych pisząc o ich dokonaniach.

 

18 maja 2021

AKTUALNOŚCI

                Feliks Fryze, portret. Źródło: Księga jubileuszowa     Kurjera Porannego 1877-1902.

 

              Fotografia powyżej przedstawia budynek Kuriera Porannego po pożarze.
            Źródło: Księga jubileuszowa Kurjera Porannego 1877-1902.

Naczelnik Zawodowej Straży Pożarnej ze Lwowa Kazimierz Ciećkiewicz, później zm. nazw na Cieczkiewicz. Uczestnik wojny polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej, zb. NAC.

Dom straży pożarnej, gdzie odbywa się rozdanie jałmużny w postaci rzeczy i amatorskie przedstawienia w wiosce aleksandrowskiej". (Opis polskiego etnografa Bronisława Piłsudskiego sporządzony w języku rosyjskim). Miasto: Aleksandrowsk Sachaliński, Sachalin. Kraj: Rosja. Domena publiczna: http://pauart.pl/app/artwork?id=BZS_RKPS_2799_k_4_c

Biblioteka Naukowa PAU i PAN w Krakowie. Numer inwentarza: BZS.RKPS.2799.k.4/c.

 

 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej