Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Nie musimy cofać się aż o tysiące lat i szukać potwierdzenia na istnienie artefaktów żywota i obyczajów plemiennych ludów by stwierdzić, że pierwsze paleniska, które służyły m.in. do przygotowania jedzenia, jakie zbudował człowiek bez względu na miejsce swego zamieszkania były dosyć prymitywne. 

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł pod tym samym tytułem został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 4/22. 

 

Budowano je na planie koła i zabezpieczano kamieniami. Okrągłe lub półkoliste (małych rozmiarów) były łatwiejsze w ochronie ognia by nie zgasł, a drewno zaś było głównym surowcem do jego podtrzymania. 

 

Walka o ogień 

 

Równała się z walką o życie. Opierając się na tym założeniu można przypuszczać, że na skutek tej walki już wówczas zrodziło się poczucie hierarchii społecznej. Silny decydował, słaby słuchał decyzji. W obu tych przypadkach zachodziła zależność i poczucie wspólnego obowiązku, gdyż pierwszy Homo sapiens nie był w stanie sam utrzymać palenisk. Należy pamiętać, że wrogiem ognisk były nieprzewidywalne warunki atmosferyczne i najeźdźca. Paleniska usytuowane były  na zewnątrz, poza miejscem, głównego schronienia po to by spełniały  również funkcję odstraszania  wszelkiej drapieżnej zwierzyny i dla samej wygody podczas oprawiania zwierząt i ryb. Ponieważ używano do tego prostych narzędzi, to można sądzić, że proces przygotowania pierwszych posiłków zajmował dużo czasu i  miejsca. Nasi starożytni przodkowie by przetrwać musieli być przede wszystkim myśliwymi, zatem spożywali gównie mięso i ryby. Czy niektórzy z nich znali warzywa i przyprawy? Trudno powiedzieć. Potrawy przyrządzali bezpośrednio nad ogniem poddając pokarm pieczeniu. Kawałki mięsa i ryb nabijali na pojedyncze ociosane kije, które z czasem mogły służyć jako ruszta wysoko ustawione nad paleniskiem. By nie zajęły się ogniem oblepiano je gliną i odchodami zwierzęcymi.  Ludzie pierwotni zamieszkujący m.in. jaskinie nie znali jeszcze naczyń glinianych i metalowych, zatem nic nie wiedzieli o smażeniu i gotowaniu. Wiedzieli natomiast, że spożywanie pokarmu jest sposobem na rządzenie, a utrzymanie płomieni – pieniądzem, który dopiero mieli poznać. Samo zdobywanie jedzenia nie miało tak wielkiego znaczenia, jak fakt jego dzielenia. Przy paleniskach rodziła się świadomość władania, posiadania i handlowania. Rodziła się również świadomość niezadowolenia, buntu i walki, które chociaż w ogólnym rozumieniu złe, to jednak w znaczny sposób wpłynęły na ewolucję człowieka. 

 

O zabezpieczeniu palenisk 

 

Mijały wieki, a paleniska kuchenne zdawać by się mogło niewiele się zmieniły pod względem budowy i zastosowania. Objaśnia to poniższy cytat: „Mieszkańcy miast i wsi zawsze w obawie przed napadami i wojnami żyjąc, umyślnie budowali licho, aby w razie pożaru wiele nie tracić, a że drzewo wówczas było bardzo tanim materyałem, powszechnie drzewa na budowę używano, a dachy kryto słomą. Ognisk jak dzisiaj ani kominów nie znano; ogień utrzymywano stale przez cały dzień w dołku pod dachem, osłaniając go tylko z góry drewnianą nakrywą” [1].

 

Powyższy cytat opisuje początek wieków średnich. To bardzo ciekawe tłumaczenie tamtych czasów, chociaż należy przyznać dosyć uproszczone. Jest to jeden z wielu zapewne autentycznych przykładów spisany w latach 90 XIX wieku, który może posłużyć by zaznajomić się  z podstawą do  historii ochrony przeciwpożarowej, która tak naprawdę w tamtym okresie wyglądała różnie w stosunku do wielu miast i wsi.

 

By pokusić się o obiektywną ocenę stanu ochrony przeciwpożarowej średniowiecza czy późniejszych epok,  nie możemy stosować uogólnień. Należałoby w tym celu przytoczyć wiele cytatów z tego samego przedziału czasowego  w oparciu o różne mikroregiony Europy i świata. Dla lepszej oceny warto byłoby poznać historię środowiska naturalnego badanych mikroregionów i obiektów jakie tam się znajdowały. Badania takie pozwoliłyby dostrzec różnice w strukturach administracyjnych i co istotne zróżnicowaną mentalności społeczeństw w stosunku  do swoich tradycji, obyczajów, a także rozwoju gospodarczego i ekonomicznego.

 

Historia ochrony przeciwpożarowej - jej dawne opisy, w dużej mierze nacechowane są ludzką krzywdą, zatem przedstawiają obraz zdarzeń z perspektywy biednego i zacofanego społeczeństwa, które potrzebowało pomocy i rady jak chronić się przed pożarami.  Do połowy XIV wieku na budowlach mieszkalnych i użytkowych faktycznie nie budowano jeszcze kominów, gdyż nie znano tego systemu. Jeżeli paleniska kuchenne również posiadające zastosowania grzewcze znajdowały się w tym czasie wewnątrz pomieszczeń, to prędzej czy później po izbach i komnatach rozchodził się dym. Jedynym sposobem by uniknąć pożaru w tych pomieszczeniach, było otwarcie wszystkich możliwych okien w celu wywietrzenia izb. Co mądrzejsi gospodarze, zawczasu i regularnie wybierali sadze z palenisk istniejących już wtedy pod pojęciem pieców kuchenno-grzewczych lub kominków. Pod koniec XIV wieku zaczęto budować systemy kominowe, lecz nie wszędzie były one stosowane. Zachowały się opisy, że jeszcze w XIX wieku co niektóre wiejskie domostwa nie były pod tym względem zabezpieczone. Średniowieczne zamkowe, mieszczańskie i chłopskie kuchnie jako pomieszczenia, w których znajdowały się piece do gotowania były miejscami, w których najczęściej dochodziło do mniejszych lub większych w skutkach pożarów podczas gotowania, smażenia i wydawania posiłków. 

 

Palenisko

28 kwietnia 2022

W zamkach i warowniach mieszkalnych by uniknąć pożaru kuchnie były oddalone od głównej jadalni i jeszcze bardziej z dala od prywatnych komnat władców. Posiłki dostarczano w dużych odstępach czasowych wobec czego potrawy podawane  na stół były już zwykle zimne. Największe zagrożenie pożarowe przez stulecia dotykało jednak najbiedniejszych, których najczęściej izba składała się z jednego pomieszczenia, w którym zamieszkiwało nawet kilka pokoleń, w nich to jadło się, pracowało i spało.

 

W XIX wieku by uniknąć tzw. kuchennego pożaru,  gospodyniom krzątającym się wokół paleniska lub kuchni radzono: „Mięso, kiełbasy, słonina, szynki nie w słomianych lecz murowanych kominach suszyć i wędzić należy” [2].  Jeśli takowe kominy posiadało się. „Masła, słoniny, różne tłustości nigdy w płomieniu, lecz na węglach samych od płomienia oddalonych topić należy, a gdyby się w przypadku tłustość zapaliła wody (…) nie wlewać lecz blachą albo pokrywką przytkać lub popiołu nasypać” [3].  Rada jakże cenna, która oprócz zaleceń z zakresu ochrony przeciwpożarowej, uczyła również gotowania. Zważywszy, że pierwsze strawy jakie spożywał człowiek nie były wyszukane. Nie było w nich przypraw i pożądanego smaku. Głównie chodziło o to by zaspokoić głód i pragnienie. „Palenie w piecu, kuchni nigdy dzieciom powierzono nie będzie. Nigdy do pieca, ogniska osobliwie chrustu, trzciny na raz wiele nie kłaść i drzewem pieca na noc nie zatykać” [4]. Radzono także by nie rozwieszać prania, ani innych szmat nad kuchnią, nie gotować w nocy tylko za dnia. Regularnie wybierać z pieców sadze. Nie używać siana, trawy, ani słomy jako rozpałki. Nie suszyć mokrego drewna nad paleniskiem. Podczas gotowania radzono uprzątnąć pierzyny, futra i koce z zapiecków i schować je do skrzyni razem z resztą bielizny. Zabraniano trzymania przy piecach wódki, prochu ani broni. A ponadto należało mieć na uwadze to, że:„Każdy gospodarz do czeluści blachę sprawić i suchem dzewem palić powinien, a czeladź ostrzec i dopilnować żeby drzewem dla wyschnięciach w czelusciach, kuchniach nie składała i niż spać idzie, gruby piecowe opatrzeń winien” [5]. Na wypadek pożaru radzono także:„Trzeba natychmiast blachę jeżeli jest, a gdy jej nie ma innym piec przytkać. Błotem, gliną oblepić. Kilkanaście konwi wody wlać na piec. Komin nad dachem skórą zmaczaną lub blachą lub tarcicą nakryć” [6]. 

 

Literatura i przypisy:

 

[1] A. Bahr „Pożarnictwo w jego historycznym rozwoju”, nakładem Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, Lwów 1897. Cytat 1. 

[2] Fr. B. Piekarski „Ogniowy Katechizm dla włościan i szkół parafialnych”, wyd. Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków ok. 1820. Cytaty od 2-6.

 

W galerii obrazów:

 

Cyprian Kamil Norwid, Przy palenisku, Muzeum Narodowe w Warszawie. Foto Domena publiczna.

Chłopi siedzący przy palenisku  1930 - 1939, zb. NAC.

Metalowe garnki i rusztowanie do paleniska. Muzeum Ziemi Zamojskiej, zb. NAC.

 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

20 maja 2022
Świadectwem przeszłości są nasze wspomnienia, fotografie, dokumenty oraz wszystko to, co rozumiemy dziś jako dziedzictwo kultury i architektury. Od kilku
17 maja 2022
„W ubiegłym tygodniu znaleziono na polach mogilskich trupa kobiety. Śledztwo policyjne wykazało, że zabitą była niejaka Leontyna Rattnerowa, zaś mordercą
14 maja 2022
Drodzy Czytelnicy Historypoż, Eksponat Poż w epidemii, to tytuł blogowej wystawy. Jest to pierwsza tego typu prezentacja w wirtualnej rzeczywistości,

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży


 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej