Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Następne pokolenia przez stulecia zapamiętywały barwę tę z pozycji władzy, dominacji, wyzysku i zniewolenia. Rewolucyjny wiek XIX o cechach secesji i historyzmu pod względem rozwoju przemysłu i wynalazków technicznych również symbolicznie mógł przyciągać swoją uwagą ostrą barwą, która decydowała o świadomym budowaniu tożsamości społeczno – kulturowej w tym również w nowo organizujących się strażach pożarnych pod względem budowy i działania podstawowego sprzętu.

 

Czerwień jako antropologiczna barwa strażackiego obrazu tożsamości

 

W wierzeniach pierwszych Słowian zwierzęta udomowione w tym koguty i wszystkie inne podobne do nich mistyczne latające stwory, stanowiły wyznacznik chwilowego szczęścia i dobrobytu. Ponieważ posiadały one również cechy ludzkie, to wyobrażano sobie je jako przewrotne demony obleczone w czerwone szaty. W późniejszych czasach rozwijająca się samoistnie kultura folkloru wykreowała i powołała do symbolicznego życia wizerunek Czerwonego Kura jako ognistego ptaka unoszącego się w powietrzu. Początkowo miał za zadanie strzec gospodarstw domowych dając im poczucie ciepła i bezpieczeństwa. Z czasem Czerwony Kur przerodził się w symbolicznego gromowładcę, którego bronią stanowił czerwony kamień na wzór litewskiego Perkunasa. Warto tutaj zaznaczyć, iż kolor czerwony przypisywano pomocnikom bóstw solarnych i walecznych oraz kojarzono go m. in. ze słońcem , życiem, płodnością, krwią, męstwem, odwagą i górą, jako najwyższą warstwą ziemi dotykającą niemal nieba. Nie dziwi dziś zatem przekonanie, że społeczeństwa w wielu krajach na całym świecie zapamiętało barwę tę, jako tożsamą z późniejszymi działaniami podejmowanymi przez strażaków w zwalczaniu ognia. Ich predyspozycje fizyczne i psychiczne, aktywność społeczna i zawodowa z chęcią natychmiastowego działania w chwili alarmu, latami miały wpływ na kształtowanie silnego i zdecydowanego charakteru. Sprawą więc zbyt uproszczoną byłoby stwierdzić dziś, że barwa czerwona w straży pożarnej była i jest dla nich obecnie, jedynie kodem informacyjnym i ostrzegawczym pozbawionym funkcji z kategorii estetyki i że w zasadzie ograniczała ich przestrzeń instytucjonalną.

 

W Polsce nikt jeszcze nie podjął się opracowania badań naukowych, które nawiązywałyby do historii barw w ramach kulturowej antropologii poszczególnych zawodów. Można byłoby się zapewne spodziewać, iż analiza i wyniki tych badań przybrałyby formę subiektywnej wartości poznawczej. Czerwień ze wszystkich znanych nam barw, najsilniej oddziałuje na ludzką psychofizjologię. Historyczne jej narzucenie i spopularyzowanie w strażach pożarnych jest dziś stosowaną technologią, a przecież swój początek wzięło ze zwykłego ludowego widzenia i postrzegania świata jeszcze przedchrześcijańskiego. Polski etnograf i badacz kultury ludowej Seweryn Udziela żyjący na przełomie XIX i XX w., tak oto pisał o preferencjach kolorów polskiej wsi: „Oku podobają się barwy żywe i jaskrawe, a kolor czerwony jest na pierwszem miejscu między ulubionemi barwami. (…) Odcieni kolorów nie rozróżniają wiele: od blado różowego aż do szkarłatu, pąsu, wszystko tu czerwone; chcąc coś bliżej określić, mówi się: czerwone jak cegła, jak krew, jak mak (polny), buraczkowe, wiśniowe. (…) Harmonja barw robi na lud wrażenie i podoba mu się (…).”

 

Barwa czerwona powinna być dziś uznana za antropologiczną kultury kształtowania charakteru i zawodu w szczególności polskiego strażactwa. Poprawna definicja semantyki tej barwy pod względem prowadzonych badań naukowych z historii ochrony przeciwpożarowej i polskiego ruchu pożarniczego z pewnością pozwoliłaby na lepsze zrozumienie ich pracy oraz dokonań zarówno w okresie zaborów jak i tuż po odzyskaniu niepodległości, kiedy to identyfikowali się oni z poglądami wychowanków romantyków i pozytywistów, a także w okresie II wojny światowej i czasach komunizmu.

 

Wspólnota trwania we wspólnej niespokojnej przeszłości, wzmacniała i dodawała charyzmy w budowaniu etosu polskiego strażaka. Podświadomie etos ten łączył się z narodowymi barwami, a jedna z nich intuicyjnie symbolizowała cierpienie narodowe, walkę z zaborcą i okupantem. Walka z żywiołem ognia dodawała zaś odwagi i tłumaczyła zasadność wyboru, decyzji i postępowania w ramach wykonywanego zawodu i ogólno pojętego solidaryzmu społecznego.

 

Kolorystyka strażackich samochodów

 

Współcześnie rzeczą oczywistą i zrozumiałą jest to, że barwa samochodów wszelkiego typu i rodzaju ma znaczenie, chociażby ze względu na bezpieczeństwo jazdy. Niniejszy artykuł zatem stanowić będzie próbę interpretacji barwy nie tylko w ujęciu socjologiczno – psychologicznym, ale także świadomego wykorzystania jej dla zwiększenia jakości i poprawy pracy straży pożarnych minionej epoki na przykładzie użytkowanych przez te straże samochodów.

 

Dynamika, odwaga i walka! Pojęcia te zdecydowanie przyciągają swoją uwagą, dlatego też psychologia zbiorowego społeczeństwa narzuciła tę podstawowy kolor jako dominujący. Bynajmniej nie będzie dziś też wielkim zaskoczeniem jak stwierdzimy, iż wszelkie badania naukowe potwierdzają, że w większości polskich strażach pożarnych kolorystyka zabudowy samochodów była czerwona. Artykuły z lat 20.i 30. XX w. opisujące proces i działania motoryzacji straży pożarnych podkreślały, że kolor użytkowanych przez nich pojazdów jest „nader wybitnie pożarniczy”. „Kilkakrotnie są one lakierowane i malowane na czerwono. Błotniki na czarno, a boczne siedzenia wzmocnione o żelazne okucia, budowane są zazwyczaj z jesionu lub dębu i posiadają kolor naturalnego drewna”.

 

Polska prasa pożarnicza tamtego okresu opisywała również proces motoryzacji straży pożarnych w innych europejskich krajach, najczęściej wspominając o niemieckich przy okazji sprawozdań inspektorów pożarnictwa z międzynarodowych wystaw samochodowych odbywających się m. in. w Berlinie. Niemieckie straże zawodowe w tym wojskowe i przemysłowe z racji charakteru militarnego posiadały samochody w kolorze stalowo – popielatym i ciemno zielonym, które to kolory najmniej były widoczne z nieprzyjacielskich samolotów. Kolor czerwony jako ten tradycyjny zachowały pojazdy strażackie będące na wyposażeniu straży ochotniczych, aczkolwiek nie stanowiło to reguły. Kolor popielaty jako barwa ochronna wspomnianych pojazdów była również w pełni akceptowana. Sprawozdania z tamtego okresu podkreślały również ponoszone koszty w związku z przemalowywaniem samochodów na kolor czerwony, który był droższy od pozostałych. W polskich strażach pożarnych nigdy jednak nie zastanawiano się nad zasadnością zmiany koloru nadwozi, aczkolwiek wielokrotnie zwracano uwagę, iż w innych krajach na całym świecie nie zawsze barwa czerwona jest dominującą na strażackim taborze motorowym. Pod koniec lat 30. XX w. z relacji wystawy berlińskiej szkielety wszystkich prezentowanych wówczas strażackich nadwozi nadal były drewniane. Gładkie bez listew dekoracyjnych, kryte były blachą dekapowaną. Dachy zaś pokrywano impregnowanym brezentem. Siedzenia przednie dla 2 lub 3 ludzi posiadały poduszki i oparcia skórzane na sprężynach. Tylne siedzenia wozów były listewkowane. Wnętrza przedziałów wyłożone były dyktą naturalnego koloru. Szafy i wszelkie inne pomieszczenia na sprzęt lakierowane były farbą olejną.

 

 

Literatura:

 

[1] K. Jurek „Kolor jako element kształtowania tożsamości jednostkowej i zbiorowej”, [w:] Zeszyty Naukowe KUL 57 (2014), nr 4 (228), s. 55-65.

[2] W. Michera „Wprowadzenie do antropologii barw”, [w:] „Etnografia Polska", t. XXXI: 1987. z. 1, s. 83-109.

[3] Z. Libera „”Semiotyka barw w polskiej kulturze ludowej i innych kulturach słowiańskich”, [w:] „Etnografia Polska", t. XXXJ: 1987, z. 1, s. 115-133.

[4] J. Marecki, Lucyna Rotter (red.), „Symbol, znak, przesłanie. Barwy i kształty”, wyd. Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Kraków 2012, s. 15, 120.

[5] Przegląd Pożarniczy z 1938 r., nr 5, s. 145.

[6] Gazeta Handlowa, nr 102 z 1930 r., s. 6.

Zbiórka drużyny przed remizą, 1928 rok

Starożytne cywilizacje wyróżniały czerwień przede wszystkim jako symbol żywiołu ognia nawiązując w ten sposób do początku historii ochrony przeciwpożarowej. Dla przykładu, w Egipcie co jakiś czas rytualnie przy użyciu najprawdopodobniej krwi zwierzęcej oznaczano zabudowania czerwoną kreską by uchronić się od pożaru.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 3/2019 pt.: „Strażacka czerwień”. Na Historypoż pełna wersja tekstu.

Czerwień jako barwa zawodu

18 listopada 2021

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

25 listopada 2021
  1 października 1935 roku, tuż przed północą o godzinie 23:15 warszawska straż pożarna i policja zostały zaalarmowane: - Muzeum Zoologiczne
21 listopada 2021
Nie był to pierwszy, ani ostatni pożar w historii tego zamku, ale okoliczności jakie do niego doprowadziły dotyczyły różnych dziedzin
20 listopada 2021
20 listopada 1992 roku tuż po jedenastej rano wybuchł pożar na Zamku Windsor dokładnie w kaplicy królewskiej. Akcja gaśnicza trwała

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży