Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

19 października 2021
„Ważnym czynnikiem bezpieczeństwa przeciwpożarowego jest czystość i porządek w obejściach gospodarczych. Należy usunąć z obrębu zabudowań sterty ze słomą i
18 października 2021
  „Sport jest kultem umyślnym i stałym w intensywnych ćwiczeniach fizycznych opartych o dążenie do postępu i mogących posuwać się aż
15 października 2021
„Nieporządek na podwórzu, gromadzenie chrustu z drewna oraz innych materiałów palnych jak również sprzętu gospodarczego w wielu wypadkach może powiększyć

Z chwilą, w której w kraju i zagranicą zaczęły organizować się pierwsze  ochotnicze i zawodowe straże pożarne, zaczęto zwracać szczególną uwagę na ich wyposażenie i sprzęt. Ochrona przeciwpożarowa i bezpieczeństwo każdego państwa nie miałyby znaczenia, gdyby motorem w ich ogólnym rozwoju nie zadecydowała technika i technologia przemysłu użytkowego. Wzorem do naśladowania i wyłącznym prawem do korzystania stały się przedmioty codziennego użytku, w której potrzeba chwili, efektu i sposobu działania, miały wpływ na przebieg historii, której po dzień dzisiejszy uczymy się i poznajemy. 

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy 

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach 

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 11/2017 pt. „Generator pianowy”. Na HISTORYPOŻ jego pełna wersja. 

 

Zapomniany przez historię 

 

Aparat P.G, w I poł. XX w., był stosunkowo lekkim o wadze ok. 20 kg, praktycznym, ale i też bardzo drogim jak na owe czasy sprzętem wykorzystywanym w wojsku i w strażach pożarnych. Cieszył się popularnością, wielokrotnie testowany i propagowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Urządzenie w latach 30. XX w. sprzedawane było w cenie od 600 do 800 zł. Ponieważ niejednokrotnie cena ta była zaporowa, to zapewne tylko nieliczne straże pożarne stać było na zakup owego przyrządu. Z historii ochrony przeciwpożarowej i licznych doniesień prasowych I poł. XX w., można domniemywać, iż najczęściej aparat był na użytku zakładowych, przemysłowych straży pożarnych działających m. in. w hutach, kopalniach i cegielniach.

 

Dzisiaj eksponat muzealny, a jeszcze tak niedawno przedmiot, który przeznaczony był do  biernej obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, którego potocznie nazwano generatorem pianowym. Służył do odkażania terenu, maskowania oraz gaszenia pożarów przy zastosowaniu środka pianowego (pianotwórczego). Do jego uruchomienia potrzebne były węże pożarnicze, prądownica oraz  woda czerpana z hydrantu lub pompy pod ciśnieniem nie mniejszym niż 2,5 atm.

 

Sposób działania

 

Działanie aparatu polegało na samoczynnym mieszaniu z wodą sproszkowanych i / lub płynnych środków, a także farb chemicznych porywanych przez strumień wody, przy pomocy wbudowanego tzw. inżektora, a następnie wyrzucaniu zawartej w metalowym leju mieszanki, zwartym lub skroplonym strumieniem. 

 

Aparat  składał się z dwóch części, tj.: inżektora (strumienicy) i przewodu doprowadzającego do niego środki chemiczne. Inżektor z kolei składał się z przewodu tłocznego, zakończonego tryskaczem, przez który przepływała woda z motopomp lub sikawki ręcznej pod ciśnieniem. Ten sam inżektor składał się także z przewodu ssawnego, który to,  połączony był z komorą przewodu tłocznego.W przewodzie tłocznym zaś, wmontowany był zawór redukcyjny, a także manometr do regulowania ciśnienia przepływającego strumienia wody. Zewnętrzne końce ssawnego i tłocznego przewodu, wyposażone były w tzw. półłączniki,  dla połączenia aparatu z wężem tłocznym.  

 

Aparat  wg regulaminu straży pożarnych, obsługiwany był przez 3 osoby. Pierwsza uruchamiała urządzenie tj. m. in. regulowała ciśnienie wody i przestrzegała aby chemikalia znajdujące się w zbiorniku, zakrywały otwór przelotowy. Druga z osób, uzupełniała w zbiorniku zapas  ubywających chemikaliów, farb lub innych środków. Trzecia z kolei, kierowała strumień piany w odpowiednie dla działania  miejsce.

 

Zastosowanie   

 

Przy wszelkiego rodzaju akcjach odkażających Aparat P.G., umożliwiał stosunkowo szybkie i dokładne pokrycie zatrutych gazami powierzchni mieszanką chlorowanego wapna, siarczanu potasu i pozostałych odkażalników. Oczywiste było, że poprzez zastosowanie  łatwo rozpuszczalnych farb, można było również przy jego pomocy (stosując metodę natryskową), zmienić kolory obiektów  maskując je przed nalotami powietrznymi. Przy gaszeniu pożarów, używano natomiast  specjalnego proszka tzw. „PIANIT” o zawartości 18-19 % Al2O3, który to w połączeniu z wodą pienił się dając tym samym efekt piany gaśniczej. Należy tutaj podkreślić, iż średnia wydajność Aparatu P.G. wynosiła ok. 70 litrów na minutę.  

 

Materiał i budowa

 

Aparaty P.G. budowane były z odpowiedniego stopu miedzi i niklu odpornego na działania m. in. chloru. Zazwyczaj zaopatrzone były w drewniane skrzynki, w której znajdowały się  m. in. wentyl  redukcyjny  do wody, a także: manometr, półączniki do węży różnych systemów, cztery pierścienie redukcyjne , wężyk z kranikiem do oczyszczania i obmywania. W zestawie znajdowała się również łopatka do proszku oraz rozpylacz.  

 

Producent na swój wyrób udzielał kilkuletniej gwarancji. W myśl hasła „reklama dźwignią handlu”, niekiedy przekazywał darmowo swoje wyroby okolicznym strażom pożarnym w ramach ćwiczeń  i kursów  L.O.P.P. Niewątpliwie to na firmie spoczywała również odpowiedzialność ponoszenia kosztów wielokrotnego sprawdzania przydatności i legalizacji w zakładzie, jak również w ciągu całego okresu, na który opiewała gwarancja.

 

Historia producenta

 

Producentem Aparatów P.G. była firma z branży przemysłu chemicznego, działająca  od 1928 r., pod nazwą: Zjednoczone Wytwórnie Gaśnicze „Mi-Ra” sp. z o.o., z siedzibą główną w Warszawie przy ul. Brackiej 17 (później ul. Wspólnej 3a).  Działała ona na zasadzie handlowych umów, porozumień i licencji. Przedmiotem działalności przedsiębiorstwa było prowadzenie fabrykacji i sprzedaży wyrobów metalowych, a także urządzeń przydatnych w ochronie przeciwpożarowej, chemicznych sprzętów gaśniczych w tym ekstraktów i naboi do powyższych. 

 

W 1929 r. firma produkowała m. in. automatyczną gaśnicę samochodową o nazwie „Phylax”. W 1939 r., w Urzędzie Patentowym zarejestrowała znak towarowy - gaśnicę ręczną  „Pianbgen”. Opracowała i opatentowała również zbliżony działaniem i budową do Aparatu P.G., przyrząd – mieszalnik metalowy służący do odkażania i tępienia szkodników pochodzenia zwierzęcego i roślinnego.

 

Spółką zarządzało dwóch kierowników oraz prokurent: Kierownik: Edward Haftke  i Władysław Trapszo z Warszawy.Prokurent: Marceli Rosental z Katowic. 

 

13 października 1930 r., firmę pod nazwą Zjednoczone Wytwórnie Gaśnicze „Mi-Ra” sp. z o.o. w Warszawie, oddział w Katowicach – wpisano do rejestru handlowego Sądu Powiatowego  w Katowicach (nr B 1095). Wpis do rejestru handlowego opierał się na „kontrakcie” – wpisu  z Warszawy z dnia 9 października 1928 r.  Filia katowicka mieściła się przy ul. Plebiscytowej 2. oraz 3-go Maja. 

 

Podsumowanie

 

W  zbiorach Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach znajduje się pięć Aparatów P.G, które zostały pozyskane w latach 70. XX w. Przekazały je zakłady przemysłowe takie jak: Huta Metali Nieżelaznych Szopienice, Oddział Przeciwpożarowy Kopalni Węgla Kamiennego Jaworzno, czy też Zakłady Przemysłu Precyzyjnego ‘Prema Milmet” – dawniejsza Huta Milowice (z Sosnowca). Na wszystkich tych eksponatach muzealnych, pomimo tego iż nie są one kompletne, to jednak zachowała się  m. in. oryginalna etykieta producenta oraz sygnatura jednostki właściwej do przyjmowania zamówień na ten i inny sprzęt pożarniczy.  Od marca 1950 r., były to Hurtownie Rejonowe Centrali Sprzętu Pożarniczego, Ratunkowego i Ochronnego (CSPRiO). Dyrekcja Głównej Centrali mieściła się w Warszawie przy ul. Polnej 1. Eksponaty z Centralnego Muzeum Pożarnictwa prawdopodobnie pochodzą z Katowickiej Hurtowni Rejonowej, która wówczas mieściła się przy ul. Kopernika 14. 

 

Literatura:

 

[1] Strażak Pomorski z 1934 r., nr 5.

[2] Codzienna Gazeta Handlowa z 12 kwietnia 1934 r., nr 83. 

[3] Gazeta Urzędowa Województwa śląskiego z 1930 r., nr 42. 

[4] Przewodnik Strażacki – organ Związku Straży Pożarnych w Czechosłowacji, w cz. Cieszynie z 1937 r., nr 6. 

[5] Strażackie Biuro Techniczne „Katalog / cennik narzędzi i przyborów strażackich”. (bez podania roku wydania), Polska, lata 30. XX w. 

[6] Strażak Śląski nr 15 z 1929 r.

[7] Antoni Wolny, Marek Pisarek „Gaśnice wczoraj dziś i jutro”, Siemianowice Śląskie 2003 r.

[8] Katalog Sprzętu Pożarniczego, wyd. Zarząd zaopatrzenia w sprzęt pożarniczy i artykuły techniczne, Biuro Katalogów i Cenników, Warszawa 1957.

[9] Wytwórczość chemiczna w Polsce, wyd. nakładem Związku Przemysłu Chemicznego RP, Warszawa 1937.

[10] Wiadomości Urzędu Patentowego 1940, zeszyt nr 5. 

 

28 sierpnia 2021

Aparat PG

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży