Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Drodzy Czytelnicy, zachęcam Was do zapoznania się z treścią i obrazami opublikowanymi we wcześniejszych zajawkach. Polscy artyści malarze i rysownicy minionej epoki tworzyli swoje dzieła z natury. Byli świadkami wydarzeń, o których teraz uczymy się. Bywa, że większość tych rycin pojawia się w różnych opracowaniach i domenach publicznych jako dokument wizualny tzw. multimedium dla różnych narracji popularno-naukowych, lecz mało kto podaje nazwiska ich twórców, czas powstania i dla kogo tworzyli. Pierwsze publikacje najczęściej pojawiały się właśnie w Tygodniku Ilustrowanym. Przeczytajcie np. zajawkę o tym jak jeden z Kossaków zjawił się na miejscu pożaru by sporządzić dla nas dokumentację. We współczesnym świecie prawie wszyscy posiadamy cyfrowe narzędzia i przesyłamy niezliczoną ilość multimediów. Czy zastanawiamy się nad ich konwencją, nie tylko artystyczną, ale i ogólnospołeczną? 

 

Poznaj świat, którego już nie ma i wpłyń na swoje życie. Czytaj i udostępniaj Poż. 

 

d.j. [CMP] 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

01 października 2022
Znaki specjalności pożarniczych oraz zasady zdobywania ich  przez Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze działające przy jednostkach ochotniczych straży pożarnych w Polsce ustanawiane
29 września 2022
Widoki dwóch warszawskich pogorzelisk z 1874 r., które możecie zobaczyć w multimediach zajawki, zostały wykonane na podstawie fotografii  Waleriana Twardzickiego
25 września 2022
Podczas pożaru w nocy spóźnił się naczelnik straży Burmistrz: — Mój Panie przybywasz późno! Naczelnik: — Pan Burmistrz daruje... mieszkam

Stanisław Pomian Wolski (1859-1894) jest autorem tej oto ryciny (zobacz i powiększ zdjęcie), która zatytułowana została „Do pożaru”. Ilustracja ta w Tygodniku Ilustrowanym z 1891 r. została opatrzona niniejszym komentarzem:

 

„Widok, który Stanisław Wolski zdjął dla nas w swoim rysunku bywa dość pospolitym na bruku wielkiego miasta, ale na bruku warszawskim ma swoją wyjątkowo malowniczą stronę zwłaszcza w wieczornej lub nocnej porze, kiedy przy blasku pochodni wyciągniętym kłusem pędzą oddziały straży ogniowej do pożaru. W albumie Warszawy, który bezustannie gromadzimy na kartach naszego Tygodnika nie powinno braknąć i tego widoku jaki wolelibyśmy co prawda oglądać częściej w rysunku niż w smutnej rzeczywistości, bo pędzący na koniu strażak, odgłos trąbki, turkot sikawek i beczek łączy się zawsze z odgłosem nieszczęścia i rozpaczy ludzkiej na miejscu pogorzeli”. 

 

Pędzą końmi do pożaru

22 września 2022

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży


 

O PORTALU

NA SKRÓTY

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej