Copyright 2021. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

25 listopada 2021
  1 października 1935 roku, tuż przed północą o godzinie 23:15 warszawska straż pożarna i policja zostały zaalarmowane: - Muzeum Zoologiczne
21 listopada 2021
Nie był to pierwszy, ani ostatni pożar w historii tego zamku, ale okoliczności jakie do niego doprowadziły dotyczyły różnych dziedzin
20 listopada 2021
20 listopada 1992 roku tuż po jedenastej rano wybuchł pożar na Zamku Windsor dokładnie w kaplicy królewskiej. Akcja gaśnicza trwała

Typowe amfibie pożarnicze II połowy XX w., na wyposażeniu posiadały zazwyczaj: działko wodno – pianowe, generator piany lekkiej, agregat proszkowy, pompę, zbiornik na środek pianotwórczy oraz węże ssawne i tłoczne. Sprzęt pożarniczy, względnie pozostałe wyposażenie mogło być kompletowane, w zależności od przeznaczenia.

 

Amfibia - ZIŁ 485 w zbiorach muzeum pożarnictwa

 

W 1982 r. Komenda Rejonowa Straży Pożarnych w Mysłowicach, przekazała do Muzeum Pożarnictwa, kołowy transporter - amfibię ZIŁ 485 (BAV). Od przekazania do dzisiejszego dnia, minęło prawie 40 lat, a i tak w dalszym ciągu, ten relikt ciężkiego uzbrojenia, cieszy się coraz większym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród miłośników historii techniki wojskowej.

W minionym wieku na usługach straży pożarnych

 

Pojazdy wodno – lądowe (kołowe) i gąsienicowe, w zasadniczym stopniu miały być w strażach pożarnych, z całym swoim osprzętem, wykorzystywane przede wszystkim przy gaszeniu pożarów na statkach i portach żeglugi, a także na lotniskach i kolei. Najczęściej jednak wykorzystywano je, jako transportery desantowo – przeprawowe, służące do przewożenia sprzętu i ludzi, a także w akcjach ratowniczych, w czasie powodzi.

 

 

 

Na początku lat 2000. podjęto decyzję o potrzebie jego rewitalizacji i w tym celu nawiązano stosowną współpracę. W latach 2012-2014, pojazd przeszedł gruntowną renowację i konserwację. Trudnego zadania przywrócenia go do życia podjęło się Muzeum Techniki Wojskowej im. Jerzego Tadeusza Widuchowskiego w Zabrzu. Głównymi etapami prac renowacyjno – konserwatorskich było usunięcie wszelkich nalotów organicznych w postaci porostów oraz łuszczącej się farby. Ogniska rdzy zabezpieczono odpowiednim preparatem konserwującym. Nierówna powłoka po łuszczącej się farbie i odpryski została zeszlifowana i uzupełniona szpachlą w celu uzyskania pożądanej gładzi. Obiekt został pokryty powłoką lakierniczą zgodnie z obowiązującym wzorem techniki wojskowej i przy zachowaniu obowiązujących zasad konserwatorskich. W tym samym czasie poddano go również szczegółowemu przeglądowi wszystkich jego podzespołów i części, a także wykonano diagnostykę silnika. Układ hamulcowy, infrastruktura pneumatyczna, kola, bębny hamulcowe, okładziny zostały przejrzane. Zregenerowano amortyzatory, uzupełniono brakujące płyny i wymieniono smary. Częściowo również skompletowano brakujące wyposażenie. Położono m. in. nową drewnianą podłogę, zamontowano reflektory, zrekonstruowano brakującą instalację elektryczną. Doposażono i dozbrojono również silnik w brakujące elementy, tj.: gaźnik, aparat zapłonowy, przewody WN, cewkę zapłonową. W pojeździe zregenerowano również układ wydechowy. Rekonstrukcji pojazdu dokonano wykorzystując podzespoły samochodu ZIŁ 152.

 

Po uruchomieniu po raz pierwszy eksponat został zaprezentowany w ruchu, w dniu święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2012 r., pokonując o własnych siłach trasę o łącznej długości 28 kilometrów. Pojazd ten prezentowany był również na wystawie czasowej pt.: „Technika wojskowa na wyciągnięcie ręki” w Skansenie Górniczym Królowa Luiza w Zabrzu.

 

Historia modelu

 

Model Ził 485 / BAV, dawniej ZIS 485, (ros. БАВ - большой автомобиль водоплавающий / duży pływający pojazd), z napędem na cztery koła, konstrukcji Moskiewskiej Fabryki Samochodów, Zakładów im. Iwana Lichaczowa, produkowany był seryjnie z początkiem lat 50. XX w, aż do 1962 r. W swojej budowie i konstrukcji pozostawał niemalże kopią amerykańskich wozów DUKW – 353, z okresu II wojny światowej.

 

Na lądzie osiągał prędkość maksymalną do 60 km / h, w wodzie zaś, poruszał się z prędkością ok. 10 km / h. Zbudowany był z wodoodpornej spawanej stali. Wewnątrz - podłoga i sufit wykonane były ze sklejki bakelizowanej. Po niedługim czasie użytkowania Ził 485 zastąpiono pojazdem amfibijnym PTS.

 

Związek Radziecki eksportował pojazdy te m. in. do Polski, Czechosłowacji, Rumunii, do NRD oraz na Węgry.

 

Literatura:

 

[1] Fr. Kaczmarski, St. Soroka „Wojska inżynieryjne LWP 1945-1979”, s. 103.

[2] Przegląd Pożarniczy nr 4 z 1972 r. s. 22.

[3] Encyklopedia Techniki Wojskowej, wyd. Ministerstwo Obrony Narodowej, Warszawa 1978, s. 19, 846.

[4] Karta ewidencyjno - naukowa eksponatu Wydziału Dokumentacji Zbiorów CMP.

 

Pojazdy te, pomimo że bardzo sprawnie poruszały się również po terenach typowo bagnistych i piaszczystych, to jednak w dalszym ciągu pozostawały sprzętem typowo wojskowym, a na usługach straży pożarnych stanowiły wyjątek. Komendy, które posiadały na wyposażeniu przystosowane do ich potrzeb i zakresu działań operacyjnych owe pojazdy, zapewne musiały liczyć się z ponoszeniem dużych kosztów utrzymania ich w czasie użytkowania czynnego i biernego.

 

Amfibie pożarnicze w zagranicznych strażach pożarnych, pojawiły się pod koniec lat 60. XX w., m. in. w Niemczech i Holandii. W tym czasie polscy strażacy przechodzili także wojskowe kursy dla operatorów obsługi transporterów. Równocześnie z początkiem lat 70. ubiegłego wieku odbywały się dla nich szkolenia teoretyczno – praktyczne, z użyciem sprzętu inżynieryjnego, które trwały zazwyczaj od kilku tygodni do sześciu miesięcy.

 

Danuta Janakiewicz-Oleksy

Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Artykuł został opublikowany w Przeglądzie Pożarniczym nr 10/2017 pt.: „Amfibie pożarnicze”. Na Historypoż pełna wersja artykułu.

Amfibia - ZIŁ 485 - wczoraj na usługach straży, dziś – projekt renowacja

28 października 2021

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży