HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ

 

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży

HISTORYPOŻ & MUZEOPOŻ
Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży
Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży

historia ochrony przeciwpożarowej
historia straży pożarnej
dawny sprzęt techniki pożarniczej

Platforma edukacji w zakresie ochrony ruchomych zabytków techniki pożarniczej i opieki nad tymi zabytkami.

NA SKRÓTY

O PORTALU

21 marca 2026

Pożar u króla cz.11 Z pamiętnika malarza

„W parę tygodni byliśmy w Pieskowej Skale — także znanym i ciekawym zabytku przeszłości. Tu także bardzo oryginalny i pewnie jedyny przypadek zdarzył mi się właśnie na skale na wprost zamku Pieskowskiego. Usiadłem i zacząłem rysować kontur najwyższej i charakterystycznej wieży. Byłem z ołówkiem przy wierzchołku — gdy raptem dziwnego kształtu chmurka z poza wieży wypłynęła — przetarłem oczy — sądziłem że mi się przywidziało, ale chmurka coraz dłuższą i czarniejsza — niespodzianie płomieniem zabłysła. Zdrętwiałem! Znowu pożar! Jako niestety straszny pożar w moich oczach rozpoczęty! na samem wierzchu budynku! Jak później się wydało — blacharze, przy reperacji dachu, ogień przypadkiem zapuścili”.

 

„Trzeba było widzieć tę grę barw, te szczyty licznych wież, zarumienionych pożarem! Pamiętny i straszny to był pożar. Nawet z Dzwonów doskonale słychać było dzwon tamtejszy, gdy wiatr w naszą powiał stronę.

arrow left
arrow right

PRZEJDŹ DO INNYCH ARTYKUŁÓW

W parę tygodni byliśmy w Pieskowej Skale. (...) Właśnie na skale, na wprost zamku pieskowoskałskiego, kontent najwyżej i charakterystycznej wieżycy, byłem z ołówkiem przy wierzchołku, gdy raptem dziwnego kształtu chmurka zza wieży wypłynęła. Przetarłem oczy, sądząc, że mi się przywidziało, ale chmurka coraz dłuższa i czarniejsza - niespodzianie płomieniem zabłysła. Zdretwiałem! Znowu pożar! Jakiż niestety straszny pożar w moich oczach rozpoczęty na samym wierzchu budynku! Jakaż panika! Cały zamek zgorzał; ratunek niepodobny i utrudniony, gdyż zamek stoi na wysokiej skale! Jak się później wydało, blacharze przy reperacji dachu ogień przypadkiem zapuścili. Te dwa pożary, jeden po drugim, bolesne wrażenia zostawiły po sobie.”

 

Powyższe fragmenty pochodzą z rękopisu pamiętnika z 1890 r. Franciszka Kostrzewskiego (1826–1911), polskiego malarza i ilustratora. Kostrzewski opisuje w nim dwa pożary zamku w Pieskowej Skale, które wydarzyły się w krótkim odstępie czasu w 1850 i 1853 r. Narracja artysty jest niezwykle cenna z kilku powodów. Autor nie ogranicza się do suchej relacji faktów. Opisuje katastrofę przez pryzmat światła i koloru, wspominając o „grze barw” i wieżach „zarumienionych pożarem”. Nawet w obliczu tragedii reaguje jak malarz. Analizuje wizualną stronę zjawiska, obserwuje zmienność tonów i kontrastów. Relacja o drugim pożarze zawiera kluczowy szczegół dotyczący jego przyczyny, tj. przypadkowego zaprószenia ognia przez blacharzy podczas reperacji dachu. To bezpośrednie wskazanie sprawców nadaje zapiskom rangę wiarygodnego dokumentu epoki. Szczególnie sugestywny jest opis momentu, w którym artysta „z ołówkiem przy wierzchołku” wieży dostrzega pierwsze kłęby dymu. Scena ta ukazuje dramatyzm pracy plenerowej i pozwala przypuszczać, że w tekach malarza mogły znajdować się szkice wykonane na chwilę przed wybuchem ognia.

 

Na blogu jakiś czas temu opublikowałam jego obraz pt. „Pożar miasteczka”, zastanawiając się, jakie miejsce mógł przedstawiać. Tam był obraz, lecz brakowało wspomnień; tu natomiast mamy wspomnienia, ale nie zachował się odpowiadający im obraz.

 

Z powodu niedostępności lub braku dzieła autorstwa F. Kostrzewskiego jako materiał porównawczy wykorzystałam grafikę AL na podstawie  ryciny  Juliana Ceglińskiego Pożar zamku w Pieskowej Skale z 1850 r.

 

d.j. [CMP] 

 

 

 

 

Redakcja Historypoż poszukuje informacji na temat zakładowej straży pożarnej nieistniejącej już Elektrowni I w Jaworznie na Górnym Śląsku.

 


 

Copyright 2022. HISTORYPOŻ&MUZEOPOŻ. Wszelkie prawa zastrzeżone. 

 

Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży
Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży
Blog o historii ochrony przeciwpożarowej, s​​​​​​przętu gaśniczego i działalności straży